Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Rozwój » Szkolenia

Nauczyć szefa bycia szefem

Nauczyć szefa bycia szefem
Szef w firmie / Fot. istockphoto.com
Szkolenia, szczególnie w dużych przedsiębiorstwach, to często najefektywniejszy sposób na podwyższenie kompetencji pracowników. Niezależnie od skali takich przedsięwzięć zazwyczaj jest to spore wyzwanie, szczególnie gdy odbiorca jest wymagający. Takimi odbiorcami są na ogół liderzy.

Szkolenie ludzi, którzy sami często pełnią funkcję szkolących, przekazywanie wiedzy tym, którzy sami na co dzień wy stępują w roli mentora, kierowanie osobami sprawującymi funkcje kierownicze wymaga specjalnego podejścia, większej mobilizacji i większej ilości czasu.

Sam temat szkolenia liderów wywołuje wiele pytań. Jak to robić, aby wysiłek włożony w szkolenie okazał się skuteczny? Jak kierować ludźmi na co dzień będącymi przywódcami? Czy jest to działanie warte zachodu i zainwestowanych w nie pieniędzy? Może przywództwo „wysysa się z mlekiem matki” i jest to kompetencja niemożliwa do wyuczenia, jeśli nie posiada się ku temu zdolności? A może idea przywództwa w zmieniającym się świecie, w którym współpraca dąży ku partnerstwu, powoli przechodzi do lamusa?

Zapytaliśmy o to prof. Andrzeja Blikle (byłego prezesa spółki A. Blikle), Daniela Lichotę (trenera i coacha ze Szkoły Liderów) i dr. Piotra Wachowiaka (wykładowcę ze szkoły MBA SGH).

Daniel Lichota trener i coach, Stowarzyszenie Szkoła Liderów w Warszawie

Szkolenie liderów jest wyjątkowym wyzwaniem?

Tak, zdecydowanie. Liderami są z reguły ludzie ambitni, zajmujący wysokie stanowiska, czasami stanowczo sięgający po władzę. Szczególnie na szkoleniach dużym wyzwaniem jest trafić do nich z wiedzą, przekazać im pewne umiejętności. Takie osoby nie przyjmują bezkrytycznie autorytetów. Mimo to, odpowiednio zaangażowane, potrafią wynieść ze szkolenia przydatne dla siebie wartości. To jest z punktu widzenia trenera bardzo cenna grupa, bo wysoko stawia poprzeczkę, ma zawsze duże wymagania, a jednocześnie może wnieść do procesu szkoleniowego wartość dodaną.

Trudno jest szkolić liderów.

 Tak, ale nawet pan sobie nie wyobraża, jak małe zmiany, których uczymy na szkoleniach, zwiększają efektywność całych zespołów. Chociażby umiejętność komunikacji. Jako coach często widzę frustracje ludzi, którzy na przykład dostają duże premie, ale nikt im nie mówi dlaczego. Czy też na odwrót – ucina się im pensję i nie informuje, co jest tego przyczyną. A takie zabiegi można wykorzystać lidersko, motywując do pracy. Ludzie często po prostu się złoszczą, że nie maja kontaktu z przełożonym, brak rozmów, brak komunikacji jest dla nich niezrozumiały. Uświadamiając im istotę tych elementów, a czasami po prostu przypominając o tym, zwiększamy efektywność menedżerów.

Warto więc inwestować w szkolenia liderskie?

 Jest takie powiedzenie: „Ludzie, odchodząc z pracy, nie opuszczają firmy, ludzie opuszczają swoich szefów”. Bycie przywódcą jest więc sztuką. Od tego, jakich ludzie mają szefów, od tego, czy są w stanie wydobyć z nich potencjał, zależy, czy będą pracować na osiemdziesiąt, sto, sto dwadzieścia procent, czy może odejdą. Relacja z szefem jest bardzo istotna. Szkolenia i coaching pokazują, jak taką relację efektywnie budować, zarządzać nią i jak ją wzmacniać.

Bycie liderem to coś, czego można się nauczyć?

Można kogoś wyuczyć bycia liderem (unikałbym tutaj słowa wyszkolić), chociaż taki proces to czasem więcej niż roczny coaching. Bycie liderem to wykorzystanie pewnego połączenia wartości, umiejętności i odpowiednich kompetencji, które można wypracować. Z doświadczenia wiem, że każdy ma w sobie jakiś komponent składający się na umiejętność przywództwa. Ktoś jest „miękki”, ale ma umiejętność porozumiewania się – można to wzbogacić o pewne cechy, np. stanowczość. Osoba „twarda” ma predyspozycje do konsekwentnego zarządzania w trudniejszych sytuacjach – można to wzbogacić o odpowiednie doświadczenie i ukierunkować na rozwoj umiejętności interpersonalnych.

Być liderem dzisiaj w naszym kraju jest trudniej niż kilka lat temu?

Dzisiaj trudniej jest być liderem z tego względu, że ostatnie lata to w naszym kraju okres nieustannej transformacji. Dwadzieścia lat temu obowiązywał tu system nakazowo-rozdzielczy. Później był okres przedsiębiorczego prosperity – czego w biznesie się nie dotknęło, wszystko się udawało. Teraz rynek zrobił się bardzo wymagający. Ważny i ceniony jest profesjonalizm, ludzie oczekują, także od swoich przełożonych, wysokich kompetencji, żeby mieć się od kogo uczyć. Trudniej jest w tej chwili osiągać wyniki, tempo zmian się stabilizuje. Dlatego bardzo ważne są kompetencje i umiejętności liderskie.

Dr hab. Piotr Wachowiak prodziekan Kolegium Zarządzania i Finansów, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Czy przywództwo to coś, czego można się nauczyć?

Oczywiście, można się stać osobą o cechach przywódczych. Pewne cechy osobowościowe, takie jak otwartość, kreatywność, sprzyjają pełnieniu funkcji przywódcy. Wszystkie je można wyćwiczyć. Poprzez szkolenie, pracę nad sobą oraz zdobywanie doświadczenia można je następnie rozwijać.

Czy szkolenie przywódców jest w jakimś stopniu wyzwaniem większym niż szkolenia innych pracowników?

Jest to rzeczywiście wyzwanie. Nie są to typowe szkolenia, podczas których przekazuje się wiedzę. Sama wiedza dla przywódcy nie jest wystarczająca. Gdyby była, wystarczyłoby wydanie kilku książek. Przywódca potrzebuje nie tylko wiedzy, ale także pewnych umiejętności, które z reguły zdobywa się w praktyce. Najważniejsza jest umiejętność współpracy z innymi osobami. Samemu jest trudniej osiągnąć sukces. Ważne dla przywódcy są umiejętności miękkie związane z wywieraniem wpływu na innych. Tego wszystkiego nie da się nauczyć w teorii. Taką wiedzę trzeba zdobyć w praktyce, poprzez aktywne uczestnictwo w szkoleniach opartych na opisach przypadków. Chociażby edukacja na podyplomowych studiach MBA – to zazwyczaj około dwóch lat intensywnej teoretycznej i praktycznej edukacji, uczenie się na przykładzie własnych porażek i na cudzych błędach, ćwiczenie umiejętności radzenia sobie w rożnych sytuacjach przywódczych.

Czyli warto inwestować w rozwój liderów?

W każdego pracownika warto inwestować, a w przywódców przede wszystkim. Liderzy mają pociągać za sobą innych pracowników. Liderzy to taka lokomotywa dająca rozpęd innym. Przywódcy powinni być także liderami zmian, które są konieczne w przedsiębiorstwach chcących odnieść sukces rynkowy. Dlatego też warto ich szkolić.

Czy w Polsce dzisiaj trudniej jest być liderem niż kilka lat wcześniej?

Tak, jest zdecydowanie trudniej. Po pierwsze i najważniejsze – świat jest coraz bardziej złożony, mechanizmy, które nami kierują, są coraz bardziej zawiłe, struktury współpracy są bardziej skomplikowane. To wszystko rodzi problemy. Po drugie, zmienili się ludzie. Osoby zatrudnione mają coraz większe oczekiwania co do warunków pracy, wynagrodzenia. Chociażby pokolenie Y jest dobrym przykładem nowych wyzwań związanych z przywództwem. Lider musi być dzisiaj uzbrojony w umiejętności negocjacyjne, nie tylko z klientami, ale i z pracownikami. Obecnie pracownicy są bardziej inteligentni, bardziej świadomi, wymagający indywidualnego podejścia. Przywódca powinien zauważać potrzeby swoich pracowników i je zaspokajać. Po trzecie, obecność nowych technologii, systemów informatycznych wymaga dodatkowych umiejętności. To kolejna trudność, z którą trzeba sobie poradzić.

Zmieniły się zatem nie tylko warunki pracy, ale też sami ludzie?

Tak. Najważniejsze, żeby lider zespołu miał świadomość, że dzisiaj podwładny jest jego klientem, takim jak klient zewnętrzny. Powinien go traktować z taką samą uwagą, z jaką patrzy się na klienta. Powinien badać satysfakcję pracowników, w pierwszej kolejności zwracać w ogóle na to uwagę – to jest dzisiaj kluczem do sukcesu. Rolą dobrego przywódcy jest stworzyć i utrzymać dobry team, dobrać odpowiednich współpracowników o określonych kompetencjach i preferujących pewne wartości. Przywódca musi zbudować zespół nastawiony na współpracę, zintegrowany, zaangażowany w pracę. Z tych względów musi zapewnić dobry klimat w organizacji i zadbać o poczucie satysfakcji współpracowników. Relacje między przywódcą a pracownikami muszą być oparte na zaufaniu.

Jaki charakter powinno mieć skuteczne przywództwo – powinien to być silny i dominujący lider czy ugodowy mediator stawiający na dialog i porozumienie?

Na pytanie o styl kierowania nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zarządzanie to nauka sytuacyjna – są takie okoliczności, kiedy lider musi mieć twardą rękę, szybko poradzić sobie z zaistniałym kryzysem, podjąć indywidualną, odpowiedzialną decyzję. Przywódca wtedy musi być autokratą. Jednocześnie oczekuje się, że będzie umiał współpracować, że będzie prezentować styl pragmatyczny, nastawiony na pracowników i zadania. Można udzielić wielu wskazówek dotyczących dobrego przywództwa, można poprzez szkolenia wyćwiczyć podstawowe umiejętności. Najważniejsze jednak jest to, by chcieć być przywódcą. Bez tej chęci nic się nie da zrobić, choćby uczestniczyło się we wszystkich możliwych szkoleniach i kursach.

Prof. Andrzej Blikle matematyk, informatyk, mówca szkoleniowy w tematyce zarządzania, mistrz cukierniczy

Liderem trzeba się urodzić czy można się tego nauczyć?

Z pełnieniem funkcji lidera jest tak jak z każdym zawodem niebędącym pracą odtwórczą, jak z artyzmem – człowiek rodzi się z pewnymi predyspozycjami, pewnymi wrodzonymi zdolnościami, ale tak naprawdę lidera trzeba w sobie wyszkolić, wypracować pewne postawy. Wymaga to przekucia posiadanych predyspozycji w praktyczne umiejętności. Nowe formy szkolenia, coachingu, szczególnie w dziedzinie psychologii społecznej, dają nowe możliwości rozwoju, szczególnie w zakresie psychologii społecznej rozwijającej zagadnienia komunikacji, pracy w grupie, mechanizmów grupowych.

Taki przywódca powinien być konsekwentnym i twardym liderem czy raczej koncyliatorem stawiającym na porozumienie?

Dzisiejszy model przywództwa odbiega od modelu wojownika sprawującego twarde rządy. Chociaż są sytuacje wymagające zdecydowania, na dłuższą metę trzeba budować zespół oparty na partnerstwie, zaufaniu i odpowiedzialności. Tak jak w drużynie żołnierskiej – jest skuteczna, kiedy stanowi zespół współpracujących ze sobą ludzi, podobnie jak żołnierze rozumiejący się wzajemnie i mający dobry kontakt z dowódcą. Polecenia dowódcy nie można nie wykonać, ale zawsze można o nim porozmawiać.

Czy w dzisiejszych czasach, kiedy na rynku pracy pojawiło się pokolenie Y, wymagające i stawiające swoje warunki współpracy, bycie liderem w Polsce jest trudniejsze?

Polskie społeczeństwo nie rożni się tak bardzo od społeczeństw zachodnich. Na pewno sprawowanie funkcji przywódczej we współczesnej Polsce jest inne niż jeszcze kilkanaście lat temu. Nie jest trudniej, jest inaczej. Z pewnymi wyjątkami młode pokolenie to z reguły znakomici, kompetentni ludzie, bardzo dobrze wyedukowani w rożnych dziedzinach. Trzeba się więc zdecydowanie bardziej starać, by dorównać im pod względem wiedzy i kompetencji, szczególnie piastując stanowisko przywódcze.

W użyciu pojawiają się coraz częściej nowe technologie, nowe formy komunikacji. Może to jest źródłem trudności?

Nowe technologie to nie jest bariera, ale okazja, z której można korzystać. Trzeba po prostu pracować nad opanowaniem tych nowinek, nie jest to żaden problem. Zadaniem lidera jest przede wszystkim stworzyć dobrą atmosferę w zespole. Nie chodzi tutaj o relacje kumplostwa, bo należy w tym samym czasie wymagać od pracowników odpowiedzialności za wykonaną pracę. To wszystko na pewno są wyzwania, którym lider musi podołać.

2014-04-29 11:10 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): blikle, czuderna, lichota, liderzy, wachowiak,

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.