Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa? II

Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa? II
Fot. istockphoto.com
Kiedy Jerzy Stuhr z Albercikiem i Lamią szukali w „Seksmisji” hasła do windy, byli w duuużych emocjach. I to właśnie pomogło im znaleźć hasło. Bywa bowiem, że gwałtowne emocje możemy wyciszyć, używając ostrego języka. Czy można jednak odwrotnie? Stworzyć słowem dobre emocje?

Zdecydowanie tak! Co prawda najczęściej funkcjonujący system to emocje, potem duże emocje – oraz ostre, mocne słowa. Czasem też pojawiają się słowa nieostre, wcale nie wulgarne, a jednak niezręczne, niekiedy raniące. Podyktowane chwilą, bezrefleksyjnym odruchem, by wyrzucić z siebie pierwszą, automatyczną myśli. Taki system „mistrza ciętej riposty”. A jednak można nad tym popracować. Poniżej kilka mechanizmów i technik.

Etykietowanie sytuacji – określenie jednym słowem/zwrotem sytuacji czasem pomaga, ale i utrudnia życie. Kiedy spoglądasz rankiem w okno, nasuwa ci się pytanie, czy dziś masz dobrą czy złą pogodę? Mimowolny wybór słowa (dobra/ zła) wpłynie na twój nastrój. Jeśli deszczową aurę określisz jako złą, będziesz zdołowany. Tylko po co? Ona jest też dobra – na poczytanie, zabawę z dzieckiem, na obejrzenie filmu. To zależy od ciebie – jakich słów/etykiet użyjesz, tak będziesz się czuł. Możemy mieć przed sobą stresującą prezentację czy koszmarne zebranie. Możemy też mieć – ważną prezentację lub poważne zebranie. Nasze nastawienie ulegnie wtedy zmianie. Czasem na szkoleniach stosuję technikę warsztatową

MZS – Megalityczna Zmiana Sytuacji.

Proszę uczestników o zamianę pewnych sformułowań na inne, bardziej pozytywne. Zamiast np. zapomniałem ludzie proponują: umknęło mi, zostawiłem w domu, wypadło mi z głowy. Ale czasem pojawiają się także inne etykiety na określenie tej samej sytuacji: będzie po południu, przyniosę to jutro, skończę za chwilę. Te pierwsze mają etykietę wsteczną i bierną (nie ma!), te drugie pozytywną i aktywną (będzie!). To zupełnie inne sytuacje, wykreowane użytym przez nas słowem.

Etykietowanie ludzi – określenie jednym słowem/zwrotem jakiejś osoby zazwyczaj utrudnia nam nawiązywanie właściwych relacji. Ludzie są różnorodni, niemal każda etykietka powoduje zatem błędy w naszej ocenie innej osoby. Możemy o kimś powiedzieć cieć, ale też dozorca czy ochroniarz domu. Kiedyś nawet słyszałem o night managerze. Że śmieszne? Niekoniecznie – jeśli człowieka traktujemy tak, a nie inaczej przez dłuższy okres, to on się mimowolnie dopasowuje do naszego sposobu postrzegania jego osoby. Cieć będzie cieciował, a manager managerował. Znane od lat: „co ja mogę”, „ja tu tylko sprzątam” czy filmowe „zarobiony jestem” pokazują, jak przypięta etykietka wpływa na nasze własne zachowania. Rozliczne badania pokazują, że niejaki Carpenter miał rację. Stwierdził, że zależnie od naszej psychiki (myślenia jakoś o czymś) zmienia się nasza motoryka – fizyczne zachowanie. Dziś określamy to torowaniem, a jednym z kluczowych badaczy tego mechanizmu jest John Bargh kierujący zespołem badaczy z Uniwersytetu Nowego Jorku. Oto przykłady badań dokonywanych zawsze na dwóch grupach. Rozwiązują one ten sam test, ale różniący się kilkoma wyrazami. (1) W wersji A użyto słów kojarzących się ze starością (zmarszczki, bingo, samotność), w wersji B słów odnoszących się do młodości. Okazało się, że grupa A po teście chodziła wolniej, odpowiadający na pytania z testu w wersji B chodzili szybszym krokiem. (2) W wersji A pojawiły się słowa: agresywnie, śmiało, zakłócać; w wersji B – taktownie, szanować, cierpliwie. Następnie każdy student przechodził do gabinetu profesora, ale w drzwiach „spotykał” asystentkę, która dopytywała go o coś, blokując wejście. Studenci zasypywani negatywnymi określeniami przerywali rozmowę rzekomej asystentki średnio po pięciu minutach, studenci ujęci jej grzecznością – trudno powiedzieć kiedy! Tak – wynik jest nieznany. Założono, że blokująca wejście rozmowa potrwa dziesięć minut. Okazało się, że 82 proc. studentów torowanych cierpliwością/grzecznością wytrzymywało całe dziesięć minut. Być może byli więc gotowi wytrzymać dłużej? Stąd nie da się określić wyniku. Inne badanie, przeprowadzone przez holenderskich badaczy, dotyczyło odpowiedzi na zestaw dość trudnych pytań. Grupa, którą potraktowano rozważaniami o obowiązkach profesorskich, miała 56 proc. poprawnych odpowiedzi. Grupa, którą zetknięto z myśleniem o pseudokibicach – tylko 43 proc. Jeszcze inne badania pokazują, że też przed egzaminem wystarczy zapytać studentów, czy potrafią sobie przypomnieć dowolne przykazanie kościelne lub kodeks etyczny uczelni. Skłonność do ściągania znacznie spada. Jak wynika z powyższych przykładów, słowa i emocje, które pod ich wpływem powstają, decydują nie tylko o naszej sprawności motorycznej. Decydują też o naszym zachowaniu, a nawet o sprawności intelektualnej czy etycznej. Skoro to wiemy – może warto trochę uporządkować nasz słownik? Używać słów budujących dobre emocje?

Mam na to trzy sposoby: Słowa kreujące klimat – pochlebny, pomocny, pogodny, przyjazny, przychylny, przydatny, przyzwoity – zawsze wprowadzą pozytywny klimat do rozmowy, przybliżą porozumienie. Słowa przerywniki – dobrze, ciekawie, fajnie, okej, świetnie, super – można stosować w formie przerywników, jako element potwierdzający, że słuchamy naszego adwersarza, wspierający rozmówcę, zachęcający do rozmowy etc. Słowa/zwroty budujące relacje – dziękuję, przepraszam, ufam ci, nie miałem racji.

A teraz – do mówienia! I powodzenia!  

Marek Skała
MEGALIT Instytut Szkoleń
właściciel/trener

Zobacz również: Czy logika jeszcze żyje?

2014-08-28 15:07 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): skała,



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.