Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Motywacja » Człowiek HR

Nowa era produktywności

Nowa era produktywności
Fot. Bartosz Syta
Z Andrzejem Borczykiem rozmawiał Piotr Czauderna

Często mówi się o zarządzaniu przez wartości. Te wartości organizacja stara się wpoić pracownikom. Jak to w końcu jest – czy to organizacja zmienia pracowników, czy to pracownicy zmieniają organizację?

Ja wierzę, że to raczej każdy pracownik, który wchodzi do organizacji, powinien dawać firmie wartość dodaną, czyli rozwijać miejsce, w którym się pojawia. To jest ta różnorodność, którą każdy z nas wnosi do organizacji. Oczywiście każda firma ma swój zestaw wartości, ponieważ w nie wierzy, i chce rekrutować ludzi, którzy mają podobny kręgosłup moralny. Nie jesteśmy w stanie na pewnym etapie naszego życia zmieniać wyznawanych wartości, a jedynie na nich świadomie budować. Organizacja powinna rozwijać pracowników, bazując na ich potencjale, i na tym w pewnym sensie polega wychowywanie wszystkich pracowników. Po co są wartości? Każda organizacja działa po to, żeby osiągnąć efekt biznesowy. Efekt biznesowy osiąga się poprzez określone zachowania, a one wynikają z wartości i umiejętności. Sztuką jest dobór ludzi, którzy mają podobny system wartości, ponieważ wtedy w organizacji czują się naturalnie dobrze. Nie muszą udawać, mogą pracować i rozwijać się w zgodzie ze sobą i tym, co doceniane jest w naszych postawach. System wartości jest pewnym kodeksem zachowań, określa, co pochwalamy, a czego nie.

Co pana motywuje w życiu, w pracy?

Motywuje mnie działanie, robienie rzeczy, które mają sens, i to nie tylko dla mnie, ale i dla osób, które są wokół mnie. Sukces, który buduje się wspólnie, jest najsłodszy. I nie chodzi tu tylko o pracę, ale także o życie prywatne. W pewnym momencie celem staje się nie tylko własny rozwój, ale też rozwój ludzi, z którymi żyje się na co dzień i pracuje. Jeśli nasze zespoły się rozwijają, osiągają doskonale rezultaty, to jest to powód do dumy i ogromna satysfakcja, że jest to również nasza zasługa. To samo dotyczy naszych bliskich. Przecież ich sukcesy są naszymi sukcesami. Wierzę, że największą energię mamy wtedy, jeśli kwitnie nasze życie zawodowe i prywatne.

Taki biznesowy altruizm?

Trochę pewnie tak, ale ja w to wierzę. Moje dotychczasowe doświadczenie, czy to w dziale sprzedaży, czy w dziale HR, podpowiada mi, że jeśli tworzy się rzeczy postrzegane jako sukces przez zespół, przez ludzi, z którymi jesteśmy na co dzień, to te rzeczy trwają. Bo nikt za dziesięć lat nie będzie pamiętał, czy w danym miesiącu, w danym roku przekroczyliśmy plan i o ile, ale będzie dokładnie pamiętał to, co się wtedy działo między nami. Na ile było to związane z pozytywnymi emocjami. Na ile było to coś, co odczuwaliśmy właśnie jako sukces. Pamiętać będziemy celebrowanie tego sukcesu. Wierzę w wartość pracy zespołowej, wierzę, że dzięki temu codziennie wpływamy na to, co się dzieje wokół nas, sprawiamy, że zmienia się świat.

Pracodawca idealny to jaki pracodawca?

 Taki, który daje ludziom przestrzeń do rozwoju. Stawia jasne cele i daje narzędzia do ich osiągania. Ma liderów potrafiących maksymalnie zaangażować wszystkich ludzi w organizacji, stworzyć wizję przyszłości, do której chcą wspólnie dążyć. Potrafiący tak zarządzać organizacją, by stała się ona miejscem, w którym każdy ma możliwość robienia tego, do czego czuje powołanie, pasję, w czym odnajduje tak naprawdę sens życia. Oczywiście za tym wszystkim muszą iść sukcesy biznesowe, bo nie ma nic bardziej ekscytującego niż smak zwycięstwa i bycie liderem. To buduje.

Czy Microsoft jest takim pracodawcą?

Wierzę, że jesteśmy bardzo dobrym pracodawcą, co potwierdza feedback od pracowników. Wyniki badania satysfakcji i zaangażowania, wyniki Great Place to Work potwierdzają to, że nasze zespoły postrzegają Microsoft jako doskonałe miejsce pracy. Mamy swoje bardzo mocne strony i oczywiście obszary, w których musimy wciąż się rozwijać. Budowanie doskonałego miejsca pracy to droga.

Praca w międzynarodowej korporacji, jaką jest Microsoft, musi być w pewnym sensie wyjątkowa.

Microsoft jest na pewno takim wyjątkowym miejscem, bo można tutaj realizować swoje pasje. Poprzez to, co robi Microsoft, można zmieniać rzeczywistość. To jest magia Microsoftu. Osoby, które chcą tutaj pracować, mogą kreować to, co się wokół nas dzieje. To jest bardzo duży plus nowych technologii. Tu nie sprzedaje się tylko produktów, które gdzieś tam są zamknięte w pudełku, ale tworzy się projekty, które faktycznie zmieniają nasze życie, podnoszą produktywność organizacji i naszą własną. Poprzez to, że możemy się lepiej komunikować, sprawniej działamy na co dzień. Nasze urządzenia, usługi, oprogramowanie czynią życie ludzi łatwiejszym. To jest ogromny atut Microsoftu. Dzięki naszym urządzeniom i usługom jesteśmy w stanie zmieniać nasz świat w pracy, w domu, w podroży. Microsoft to jedna z największych firm na świecie, która daje wiele możliwości rozwojowych oraz ciągle się zmienia. To wszystko powoduje nasz nieustanny rozwój osobisty.

Jaka jest kultura pracy w Microsofcie? Słuchałem niedawno pana wykładu, w którym odnosił się pan do kategorii Work-Life Balance jako swoistego przeżytku, nieadekwatnego do współczesnych realiów pracy.

Life balance jak najbardziej istnieje i każdy z nas go potrzebuje. Idea ta natomiast funkcjonuje dziś zupełnie inaczej niż dziesięć lat temu, ponieważ praca i nasze prywatne życie coraz bardziej się przenikają. Każdy także ma inne potrzeby, inny styl działania. Ale np. korzystamy z tych samych urządzeń w pracy i po pracy, czego wcześniej nigdy nie było. Weźmy np. smartfona. Dziś dzięki niemu mamy dostęp do maila, aplikacji, rozmów. To powoduje, że nasza praca może być bardziej elastyczna. Możemy pracować w rożnych godzinach, które są efektywne i dla nas, i dla innych. To z jednej strony daje pewne możliwości, z drugiej strony okazuje się wyzwaniem – jak tym zarządzać. W Microsofcie zatrudniamy na czas nieokreślony. Jest to kontrakt związany z wykonywaniem pewnych zadań. Dla nas ważne jest, żeby zadanie zostało wykonane, żeby ktoś, kto je zrealizował, miał wpływ na biznes, żeby inspirował innych ludzi, ale też uczył się od innych. Nie jest jednak dla nas ważne, w jakich godzinach on to zrobi. Jeśli chce wykonać część pracy z domu, może to zrobić. Te światy się coraz bardziej zazębiają. Jeśli ktoś z mojego zespołu musi o godzinie 15.00 odebrać dziecko z przedszkola i nie może siedzieć w biurze, ale zrealizuje swoje zadanie w terminie, to jest dla mnie najważniejsze. On się realizuje zarówno w życiu prywatnym, jak i w życiu zawodowym. Natomiast to nie jest ten Work-Life Balance, który był dziesięć, piętnaście lat temu, kiedy myśleliśmy, że o godzinie siedemnastej wyłączamy komputer, zamykamy pokój i wychodzimy do domu. Nie mieliśmy możliwości, żeby wyjść wcześniej i dokończyć pracę później. To jest, myślę, to nowe życie. Sztuką jest te dwa światy pogodzić, m.in. dzięki nowym technologiom. Ważne, by umieć pracować najbardziej efektywnie i tak samo efektywnie odpoczywać, budować więzi z dziećmi, z bliskimi, ze znajomymi. Żebyśmy to, co robimy, robili z pełnym zaangażowaniem. Zarządzamy własną energią i life balance, a każdy ma inne oczekiwania.

Czyżbyśmy stali przed nową erą produktywności, której nie wyznacza czas, a skrupulatność wykonywania powierzanych nam zadań? Bo rzeczywiście wyobrażam sobie taką sytuację, że ktoś przy śniadaniu we własnym domu zrobi po prostu dobrą robotę, na komputerze, który trzyma na kolanach.

Na pewno wkraczamy w nową erę, która te dwa światy połączy. Jest wiele przykładów organizacji, małych start-upow, które nie potrzebowały żadnych biur. Bardzo często zatrudniały one zaledwie kilka osób, które miały pomysł oraz narzędzia niezbędne do rozwinięcia biznesu. To nie było możliwe jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu. Internet przyniósł bardzo wiele zmian i możliwości. Żyjemy w czasach urządzeń mobilnych, ogromnej ilości danych, które nas otaczają, fenomenu portali społecznościach i rozwiązań chmurowych oferujących nam dostęp do aplikacji z każdego miejsca, w którym działa internet. Dziś każdy dzień tworzy nową historię. Na pewno żyjemy więc w innych czasach, a jeszcze inaczej będzie za trzy, pięć, dziesięć lat. Czy będziemy osiągać sukces? To jest pytanie, na ile my rozumiemy rynek, wyzwania, które są wokół nas, zmiany, które stają się trendami. Dużo ważniejsze, niż to było kiedyś, jest pytanie, na ile rozumiemy przeszłość i teraźniejszość, ale przede wszystkim na ile jesteśmy dzięki temu w stanie przewidzieć przyszłość. Musimy mieć otwarty umysł i wciąż się uczyć oraz być sobą, bo zawsze najważniejszy jest człowiek.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

2014-11-20 08:19 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): borczyk, czauderna, nokia,



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.