Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

My, PLANKTON!

My, PLANKTON!
Fot. istockphoto.com
25-lecie zmian, wolnych wyborów i wolnej Polski przywołało wiele wspomnień. Efektem jest choćby znakomity film o Lechu Wałęsie. Ze słynnym wystąpieniem w Kongresie USA – „My, Naród!”. Ze zbiorem wartości wspólnym dla polskiej i amerykańskiej konstytucji. Tymczasem bycie NARODEM nie jest wcale łatwe…

Jeden z moich kolegów wyleciał z pracy, i to z wysokiego stanowiska. Na jednym ze spotkań wkurzył się, kiedy o jego ludziach, pracownikach liniowych, mówiono per plankton. Głupkowate decyzje kwitowano tekstem – „spoko, plankton to łyknie, plankton to dowiezie”. Uwaga, że mówimy jednak o naszych pracownikach, o kolegach, okazała się decydująca. Nasuwa się pytanie, w jak wielu firmach pracowników liniowych traktuje się jak plankton? Jak często pozwalamy sobie tak myśleć o innych, potem głośno o tym mówić, a w konsekwencji tak ich traktować? To my, zwyczajni ludzie, miliony pracowników w tysiącach firm, jesteśmy PLANKTONEM. To my, dobrze wykształceni, podstawa działania setek korporacji, tworzymy wyniki, dowozimy, realizujemy KPI. I często statystyczna średnia krajowa jest nieosiągalnym celem.

Warto też zrozumieć słowo „statystycznie”. Polska średnia pensja (podstawa do wyliczenia składek ZUS) to około 4000 brutto. Tyle, że 66 proc. Polaków zarabia mniej niż średnio, czyli poniżej 2800 netto. Po opłaceniu stałych opłat (mieszkanie, prąd) naprawdę niewiele zostaje na życie. Świat seriali nie jest naszym światem. Większość telewizyjnych tematów dotyczy drogich restauracji, najnowszej mody, koncertów, na których musisz być. Tymczasem jedynie 20 proc. Polaków zarabia miesięcznie powyżej 3,5 tys. netto. Może im łatwiej traktować innych jak plankton? I może dlatego plankton jest pokorny – bo dzieci w szkole, bo kredyt.

Powodów pewnie jest wiele. Jako pracownicy jesteśmy zwyczajnie słabi ekonomicznie, mało zasobni, dopiero się dorabiamy. I nie chodzi tylko o pensje, chodzi o zasobność budowaną pokoleniami. Zarabiamy statystycznie 3–4 razy mniej niż w bogatych krajach UE, ale przeciętny Polak jest aż 30 razy uboższy od Szwajcara. Nie mamy zapasu, nie mamy poczucia bezpieczeństwa. Łatwo nas upokorzyć, łatwo uciekać się do upokarzania innych.

Moj zawodowy kolega, znakomity trener i coach, także znakomity aktor – Jacek Rozenek – jak mantrę powtarza – przede wszystkim: nie upokarzaj! Także Winston Churchill przekonywał, by nie odbierać innym dumy i godności. Dla ciebie czyjaś godność jest nic niewarta, dla niego znaczy bardzo wiele. Po co mu ją odbierasz? Po co robisz ze swoich podwładnych plankton? Nie masz podwładnych? A jak traktujesz kolegów i koleżanki w pracy, jak traktujesz firmy, z którymi współpracujesz? Kiedy ostatnio wysłałeś maila – dziękuję, dotarło na czas, miłego dnia. Istnieje takie zawodowe powiedzenie, że nie ma rzeczy niewykonalnych. Pod warunkiem, że to nie ja osobiście mam tę rzecz wykonać. Bo plankton to wykona. Jak często wydajemy lub otrzymujemy polecenia idiotyczne, bez jakiegokolwiek sensu merytorycznego? Wsparte czasami ironicznym – „nie poradzisz sobie?”, makiawelicznym: „ty nie dasz rady?!” lub mobbingującym: „jak się nie podoba…”. To wewnątrz firmy. W relacjach z firmami zewnętrznymi też nie jest lepiej. Kilka lat temu, dwa dni przed szkoleniem, okazało się, że w tytule powinno być raczej techniki menedżerskie, a nie managerskie. Słówko raczej było zmyłką, bo zaraz padł tekst – czyli w ciągu dwóch dni nie potraficie państwo zmienić w materiałach jednej kartki? Potrafimy. Trzeba tylko sto kompletów rozbindować, zmienić i zbindować. Tyle że ten „zły” tytuł szkolenia był znany firmie od dwóch miesięcy, był też w umowie. Nie szkodzi – ja rozkazuję, plankton łyka! To naprawdę zależy od nas! Rok temu US upomniał się o podatek VAT. Okazało się, że pechowo przelany został na konto innego urzędu. Procedura wymagała złożenia dwóch pism do dwóch naczelników etc. Najpierw jednak zadzwoniłem do urzędu. Pani sympatycznie brzmiącym głosem powiedziała: „Niech pan niczego nie pisze, ja to dziś przeleję na właściwe konto i sama opiszę”. Można? Można! Na szkoleniach ze zmiany ciągle powtarzam – to nie firmy się zmieniają, to ludzie! Warto o tym pamiętać. Nie współpracujesz z bankiem, z pocztą, z urzędem. Współpracujesz z konkretnymi ludźmi. Kiedy narzekamy na szkołę, na szpital, na urząd – zawsze pytam: kto tam pracuje? Rząd? Mityczni ONI? A może my sami? Nasze żony, mężowie, znajomi? Może to my sami tworzymy idiotyczne procedury, przepisy, interpretacje, by potem cieszyć się, że plankton ma gorzej? Skąd w nas ta przedziwna i obrzydliwa chęć do upokarzania innych, do wywyższania się, utrudniania innym życia? I wcale nie dotyczy to wyłącznie toksycznych szefów. Na kilku uczelniach i w sądach sprzątanie zlecono firmom zewnętrznym. Za stawki, które nie gwarantują nawet minimalnej krajowej. W efekcie – elita intelektualna kraju, profesorowie i sędziowie w imieniu państwa polskiego zatrudniają pracowników, płacąc im upokarzające stawki. To żenujące. Każdy z nas ma wybór – czy chcę swoimi decyzjami, codziennym działaniem traktować współpracujące ze mną osoby jak plankton? Czy jak równych sobie ludzi?

Marek Skała
Megalit Instytut Szkoleń
Właściciel/Trener

2015-02-27 08:38 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): skała,

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.