Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

Zło bierze się z gadania!

Zło bierze się z gadania!
Fot. istockphoto.com
Początek roku upłynął pod znakiem lekarzy, górników, frankowiczów, rolników, nauczycieli… Od kilku tygodni w kinach Więckiewicz w „Ziarnie prawdy” rozrabia w Sandomierzu. Na filmowych billboardach hasło – „Zło bierze się z gadania”. A skąd złe gadanie? Z braku mózgu niestety.

Ten tekst nie dotyczy bezpośrednio franka, węgla, lekarzy czy rolników. I absolutnie nie tego, kto w tych sporach ma rację. Dotyczy złego, głupiego gadania. I tego, jak tej głupoty już nie dostrzegamy. Oraz tego, jak katastrofalne skutki przynosi złe gadanie. I Auschwitz, i wojna na Ukrainie zaczęły się też od gadania. Czyny przyszły niestety szybko.

O napisaniu niniejszego tekstu zacząłem myśleć, kiedy przez ponad tydzień po skoku wartości franka mówiło się o kilkuset tysiącach frankowiczów jak o jednolitej grupie. Której oczywiście trzeba pomoc. Nikt jednak nie dostrzegł, że hasło „frankowicz” dotyczy zarówno żyjącego ze średniej krajowej nauczyciela z 50-ciometrowym mieszkaniem na kredyt, jak i majętnego przedsiębiorcy, z domem wartości miliona franków. Hasło „pomoc dla Frankiewiczów” wydało mi się zwyczajnie głupim gadaniem publicznym, wartym napiętnowania. Bo jak wiemy z Ziarna prawdy – z głupiego gadania bierze się zło. Nie twierdzę, że niektórym osobom państwo nie powinno pomagać, ale… Dlaczego ktoś, kto wpadł w tarapaty z powodu zwyżki franka, ma mieć szczególne przywileje? A jeśli popadł w przewlekłą chorobę, uległ wypadkowi, to już nie? Pomagajmy więc wszystkim, jeśli są w sytuacji tragicznej, na miarę możliwości naszych państwowych finansów. Ale sprawiedliwie.

Nie oznacza to, że sytuacja z kredytami we frankach jest normalna. Z jednej strony banki wypłacały kredyty w złotówkach, żadnych franków tam nie było. Z drugiej strony oprocentowanie było niższe. Przez kilka lat wygrywał klient, teraz wygrywa bank. Skok franka był nieprzewidywalny, ale to kurs! Za miesiąc czy rok może być inny. I co wtedy? Oczywiście obie strony, klient i bank, mogą podjąć decyzję o podziale skutków. Państwo powinno banki do takich rozmów skłaniać, ale nie zmuszać. Domaganie się wsparcia od nas wszystkich (czyli od państwa) jest złem. Może być tak, że młody naukowiec wynajmuje od frankowicza mieszkanie, płaci mu, i teraz dodatkowo, z własnych podatków, ma mu dopłacić jeszcze raz w formie pomocy? Czyli biedniejszy ma pomagać bogatszemu? To jest zło, które płynie z głupiego gadania. Dla porządku, skoro piszę o głupim gadaniu, przypomnijmy, że to politycy domagali się pełnej wolności w dostępie do kredytów walutowych. Mimo przestróg nadzoru finansowego. Mimo zasady: bierz kredyt w walucie, w której zarabiasz. Dziś ci sami politycy domagają się, by wszyscy obywatele zapłacili ze wspólnej kasy. Za zło, które wspierali swoimi własnymi słowami.

Podkreślam, tekst nie jest o frankowiczach, jest o głupim gadaniu. Kiedy lekarze, a potem górnicy strajkami domagali się większej kasy, pojawiło się trochę cytatów z Margaret Thatcher. Najodpowiedniejszy: „Rząd nie ma ani jednego funta własnych pieniędzy; jeśli komuś ma dodać, to znaczy, że komuś musi zabrać”. Festiwal głupiego gadania 2015 rozpoczęli lekarze. Zamknęli gabinety, bo za zaproponowane stawki leczyć się nie da. Tyle że 85 proc. lekarzy uznało, że jednak się da. Nie rozstrzygam, kto ma rację, koncentruję się wyłącznie na treści, na komunikatach. A jeśli 15 proc. lekarzy uważa, że się nie da, a 85 proc., że można, to uzasadnienie strajku jest zwyczajnie głupie. Może zamiast odsyłać pacjentów, warto było zapytać tych lekarzy, którzy potrafili? To i tak lepiej niż przed kilkunastu laty. Wtedy lekarze w ramach protestu ogłosili strajk włoski i zaczęli „badać pacjentów dokładnie”. Pacjenci przyjęli strajk z entuzjazmem. Jedynie malkontenci pytali o to, jak lekarze w takim razie badali przed strajkiem.

Kolejną grupą protestujących przed byli górnicy. Ich praca jest ciężka i niebezpieczna. Ale skończyły się lata kupowania spokoju (bo pójdziemy na Warszawę!) kolejnymi ustępstwami. Przywileje oderwane od rzeczywistości pogłębiały fikcję. Dlaczego sprzątaczka na kopalni zarabia dwa razy więcej niż lecząca jej dzieci pielęgniarka? Kopalnie od kilku lat powiększają straty, a górnicy strajkują, by zwiększyć im wypłaty z zysku. Okazuje się, że „wypłata z zysku” to kolejne głupie gadanie, bez związku z samym zyskiem. Kompania Węglowa jedzie na stratach, a jej prezes szuka banku, który da 140 milionów kredytu na wypłatę z zysku. Głupie gadanie przynosi zło. Związkowcy z JSW publicznie deklarują, że są gotowi do ustępstw, jeśli okaże się, „że jest tak źle”. JSW jest na giełdzie i co miesiąc publikuje wyniki finansowe. Górnicy dostali akcje własnych kopalń wartości miliarda złotych. Co więc oznacza – „okaże się”? Kolejne głupie gadanie.

Po górnikach protestować ruszyli rolnicy. Nie mają łatwo, ceny spadły, Rosja blokuje nasz eksport. To fakt. Ale pomocy domaga się m.in. właściciel 250 hektarów, by „zapłacić ostatnią ratę” za wart blisko dwa miliony kombajn. Ale kto ma mu dołożyć – doktorant mieszkający w akademiku czy położna z hotelu pielęgniarek?

Nie twierdzę, że lekarzom, górnikom czy rolnikom jest łatwo. Nikomu nie jest. Ale język używany w debacie publicznej, owo filmowe gadanie, rzeczywiście generuje zło. Bądźmy rozważni. Nawet wtedy, kiedy walczymy o słuszne racje. Jednak – czy zawsze słuszne? Zło bierze się z gadania.

Marek Skała
Megalit Instytut Szkoleń
Właściciel/Trener

2015-04-01 09:34 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): skała,



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.