Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

Myślisz – czy tylko potwierdzasz?

Myślisz – czy tylko potwierdzasz?
Fot. istockphoto
Jest zwyczajem człowieka pokładać beztroską wiarę w to, czego pragnie, i odpychać od siebie myśli o tym, co mu się nie podoba. Tukidydes, Wojna peloponeska, 2500 lat temu.

Nowy Rok to nowe idee, pomysły i słynne zobowiązania noworoczne. Pytanie, co z nich zostanie? Czy nasz mózg tym razem pomyśli, czy jednak ulegnie, jak zwykle, swoim własnym regułom. Na przykład opisanemu powyżej efektowi potwierdzania. To jest bowiem absolutny król naszej codziennej głupoty. Najkrócej mówiąc – jeśli nasze emocje lub przypadkowa, odruchowa decyzja są właśnie TAKIE, to zgodnie z efektem potwierdzania jest już pozamiatane. Przestajemy myśleć, szukamy wyłącznie takich faktów, które potwierdzają. „Jeśli fakty są przeciw, tym gorzej dla faktów” – niby wszyscy to znamy, a jednak… ulegamy. I nikt nam nie wytłumaczy, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

14 listopada w Sopocie graliśmy z Ewą Foley (organizatorką, guru, autorką licznych książek) w jej inicjatywie Szczęście na Głowie na rzecz Wiktora, chłopca, któremu trzeba pilnie przygotować protezę nogi z kolanem. Wielu ciekawych ludzi wystąpiło w tym sensownym evencie, wszyscy oczywiście pro publico bono. Kuba Bączek, trener psychologiczny polskiej reprezentacji, zwany przez naszych siatkarzy „mentalistą za dwa trzysta”. Mateusz Kusznierewicz, mistrz olimpijski. I inni. Byłem i ja, mówiłem o manipulacji i o tym, jak działa automanipulacja. W tym efekt potwierdzania. Jako przykład automanipulacji podałem homeopatię, czyli „naukę” o „pamięci wody”. Kupujemy za 25 złotych mieszaninę cukru i soli uzupełnioną czystą wodą, czasem alkoholem. Sami producenci przyznają, że nie ma tam ŻADNEJ substancji czynnej. Proszę to sprawdzić w sieci! Naprawdę na każdej stronie poświęconej homeopatii widnieje ta informacja! Dawniej przyznawano, że tym CZYMŚ rozcieńczanym był wyciąg z serca dzikiej kaczki. Jednak dziś brzmi to tak zabawnie, że wyznawcy homeopatii zgrabnie pomijają tę informację. CO więc w istocie rozcieńczają? Praktycznie nie ma to znaczenia, bo „to coś” zostało rozcieńczone 10 razy do potęgi 23. Tak więc w kupowanym „leku” od dawna nie ma ani jednego atomu „tego czegoś”. Dlatego też krytycy homeopatii spotykają się właśnie o 10.23, by zjeść śmiertelne dawki „leków” homeopatycznych. Oczywiście nikt nie umiera, bo litr wody z solą i cukrem (kosztujący zależnie od nazwy od 100 do 300 złotych) nikomu nie szkodzi. Homeopatia „działa”, bo podobno woda ma pamięć. Tylko pytanie – „co woda pamięta” pozostaje nierozstrzygnięte. Co rzeczywiście działa? Efekt placebo. To oczywiste. Jeśli wierzysz, że ci pomoże, to pomaga. Działa też czas. Katar po prostu mija.

Wróćmy do Szczęścia na Głowie – po moim wystąpieniu podeszła kobieta i zarzuciła mi, że kłamię, bo homeopatia działa nawet na jej dzieci, a one przecież nie ulegają efektowi placebo. Ulegają. Jeśli matka oczekuje, że się poprawi, dziecko też oczekuje. Usiłowałem grzecznie się wyplątać – że katar mija sam, że wiele leków farmakologicznych też jest aplikowanych bez sensu. Że często po prostu działa czas, bo system odpornościowy organizmu broni się sam. Ale skąd! Ja nawet przy zapaleniu płuc stosuję! Zapytałem przytomnie – co? Co pani stosuje? Lek homeopatyczny! Ale konkretnie – co pani podaje 10-letniemu dziecku z zapaleniem płuc przy 39-stopniowej gorączce? Na co idiotka z dumą powiedziała – „Nie wiem, ale przecież nie umarło!”. Dorosła, 35-letnia kobieta, z dobrym sercem (zapłaciła na rzecz akcji charytatywnej) jest jednocześnie tak zaślepiona, że ryzykuje życie własnych dzieci. No cóż, efekt potwierdzania. I zgroza jednocześnie!

Pytanie, jak nasze mózgi zareagują w 2016 r. na rozliczne zdarzenia, kolejne miesiące i pory roku, które nas czekają? Czy ulegniemy efektowi potwierdzania, czy uruchomimy, choć częściowo, mózg? Czego Wam i sobie, kochani Czytelnicy, w 2016 r. serdecznie życzę. 

PS

Pisałem kilka numerów temu o charytatywnym meczu TVP–TVN, kpiąc lekko z faktu, że nawet w takich chwilach nie potrafimy oderwać się od angielszczyzny i śpiewamy po niepolsku. TVN. Przechrzciłem wtedy nawet Michała Szpaka na Michaela Starlinga. Bo skoro na typowo polskiej imprezie (na rzecz szpitala Matki Polki!) śpiewamy po angielsku, to chyba można? A dziś piękny przykład, że można inaczej. Z góry zastrzegam, nie znam właścicieli, nie dostałem rabatu – po prostu „jestem pod impresją”! Łódź, Piotrkowska, Kompania Kuflowa Esplanada. Wystrój – stare zdjęcia miasta, stare wydania gazet, fotosy z filmów. Kelnerka – „Mam na imię Anna i mam przyjemność dziś państwa obsługiwać”. Porcje ogromne. Ceny umiarkowane. Kelnerzy naprawdę biegają, ale kiedy są przy nas – spokojnie wyjaśniają, proponują. Sposób noszenia tac z daniami, czasem wielkich i ciężkich, jak w starych filmach – na ramieniu. Kierownik sali, pan Damian, w kitlu intendenta z lat siedemdziesiątych. O jadłospisie nawet nie piszę, bo golonka, zimne nóżki, zmrożone kieliszki do wódki to oczywista oczywistość. I polska muzyka, wyłącznie polskie piosenki. Pomyślałem sobie, że warto tu zabrać wnuki, by pokazać fragment polskiej historii i tradycji. Taki mądry patriotyzm Za czymś, a nie przeciwko. Mądrego Roku!

Marek Skała
MEGALIT Instytut Szkoleń
właściciel/trener

Zobacz więcej: Kierowca busa premierem Polski?

2016-01-29 12:39 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): skałała,

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.