Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

By głupota się nie pleniła

Na zdrowy, chłopski… No nie zawsze. Kilka obrazków z podróży. Tym bardziej że sezon urlopów za pasem i okazji do obserwacji będzie sporo. Oby te podróże nas kształciły. Choć trochę. Bardzo lubię spopularyzowaną przez Jacka Walkiewicza opowieść o wieśniaku, który znalazł pięknego ogiera. Jej wielokrotnie powtarzana pointa brzmi: „Nie wiadomo, czy to dobrze, czy źle, nikt nie zna wszystkich elementów całości”. Polecam również historię samego Walkiewicza.

Tymczasem coraz częściej słyszę jednoznaczne opinie, coraz częściej rośnie oczekiwanie – ale za czy przeciw? Dobrze czy źle? Krótko! Jednoznacznie! Tymczasem sam im więcej wiem, tym rzadziej decyduję się na jednoznaczną opinię. I chyba nie jestem w tym odosobniony, choć liczna ta grupa nie jest. Często odwołujemy się do Pisma Świętego – niech mowa twoja będzie prosta, tak – tak, nie – nie, a co ponadto, z zepsucia jest. Jednak sam Chrystus kierował się miłością i sercem – zapraszał celników, rozgrzeszył jawnogrzesznicę. Nawet więc w religii mamy wskazanie rozwagi w sądzeniu. Ale nie słuchamy, bo presja jednoznacznej oceny jest wszechobecna. Do napisania tego tekstu skłoniły mnie trzy przypadki. Na chłopski rozum sensowne. Jednak niekoniecznie.

Case 1. Parkowanie za darmo!? Przegląd prasy w pewnej TV. Dziennikarz ekonomiczny rozważa problem płatnego parkowania w weekendy. Jest przeciw, gospodarze programu wtórują. Oskarżają radnych o pazerność, władze miejscowości turystycznych o głupotę i odstraszanie gości. Proste i oczywiste! I głupie niestety. Jako krakus bez problemu parkuję w ciągu tygodnia, płacę kilka złotych, załatwiam, znikam. W niedzielę nawet nie próbuję – szukam płatnego parkingu. Bo znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem! Ludzie zostawiają auta na wiele godzin, czasem nawet na całe dwa dni. Bo za darmo! Weźmy teraz niewielką miejscowość turystyczną, ot, muzeum, ryneczek, zamek. Czy turyście najbardziej zależy na tym, by nie zapłacić 3–5 złotych? A może na tym, by bez przeszkód zaparkować blisko atrakcji i za dwie godziny pojechać dalej? Ale jeśli parkowanie jest bezpłatne, miejscowi już rano zajmą wszystkie miejsca, które są „blisko”. Turysta pokrąży po okolicy, znajdzie coś dalej albo wjedzie na parking płatny. Proste oceny to nie zawsze oceny mądre.

Case 2. Ranna sarna z Krakowa. Na jednym z osiedli zaplątała się sarna. Ranna. Wezwano pracownika specjalnej firmy, który sarnę… zastrzelił. Przez media przetoczyła się fala oburzenia. I pojawiły się rozmaite propozycje – uśpić, wyleczyć, okryć kocem, nawet przytulić i uspokoić. Tu wtręt o pewnej naszej przypadłości. W czasach Małysza wszyscy Polacy znali się na punkcie K, a w czasach Kubicy na strategii zmiany opon na pit stopach. Wróćmy do sarny. Otóż płowa zwierzyna wykazuje niezwykle wysoki poziom produkcji enzymów stresowych. To ratuje jej życie, wyzwalając szybkość i skoczność w czasie ucieczki. Natomiast ranną i leżącą sarnę można zabić… głaskając. Produkcja stresorów narasta, nie są spalane w ucieczce i w efekcie zatruwają zwierzę. Uśpić się też nie da – przez spięte mięśnie i ograniczony obieg krwi środek nasenny nie zadziała. Uratować – z powodu rany – też się nie dało. Pozostał strzał miłosierdzia. Tak niestety bywa, choć zdrowy rozum i w tym wypadku serce podpowiadają inaczej.

Case 3. Muzea i majówki. W tym roku były dwie. Polecam pogranicze lubuskiego, szczecińskiego i poznańskiego. Spokój, dzika przyroda, mało ludzi, czasem też… brukowe drogi. Obiekty niezwykłe, nieznane reszcie Polski. Niektóre zamienione w kompleksy hotelowe. Przeciekawa Olandia (po osadnikach holenderskich) – pałac, skansen, konie, kilka budynków, jezioro. Znakomity Pałac Mierzęcin – kilkanaście budynków, stajnie, winnica o powierzchni 6 ha, destylarnia. Tego typu obiektów nie ma nigdzie w Polsce. Ale wróćmy do muzeów. Numer 1 – Centrum Edukacji Regionalnej Mniszki – podaję, by wklepać w wyszukiwarkę, bo wyjaśnić, gdzie to jest, się nie da. Bardzo ciekawe i… otwarte! Numer 2 – Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie, miejsce równie ciekawe. I otwarte w niedzielę, np. od 13.00. Dlaczego? Bo goście pojawiają się właśnie o tej porze. Tymczasem jaki obowiązuje standard? Muzeum Regionalne w Świebodzinie otwarte w soboty i niedziele, ale od czerwca. Co kogo obchodzi, że majówki, że pod Chrystusem stale stoi kilkadziesiąt aut. Od czerwca! Muzeum Regionalne w Międzychodzie – zamknięte! Pracownicy mają majówkę. Nie jestem pewnie wyjątkiem, nie ja jeden odbiłem się w długi weekend od zamkniętego muzeum. To miejsce pracy, goście to przeszkoda. A potem biadanie, że ludzi nie interesuje historia. Ktoś mi kiedyś powiedział – po co się irytujesz, po co przypominasz. Dawniej pisałem o debilnych komunikatach na drogach – „Remont od 15 kwietnia 2015”. Q…! Ale kiedy przewidujecie koniec? Trzeba o tym pisać. Trzeba ostrzegać, by głupota się nie pleniła. Na Targówku 4 maja 2016 r. zrobiłem to zdjęcie. Ktoś wziął przykład z drogowców. Co ta informacja daje okolicznym mieszkańcom lub klientom coraz bardziej byłym? Tyle samo, ile informacja sprzed roku o rozpoczęciu remontu mostu daje stojącym w korkach kierowcom. Jeśli nie walczysz z głupotą dziś, jutro ona cię zaleje.

Marek Skała
MEGALIT Instytut Szkoleń
właściciel/trener

2016-06-30 09:17 Opublikował: Benefit

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.