Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

Pięć HR-owo rozwojowych hitów wakacyjnych 2016

Pięć HR-owo rozwojowych hitów wakacyjnych 2016
Fot. istockphoto
Wyjechali wszyscy nasi podopieczni… A my nadrabiamy całe jedenaście miesięcy. Tryb pierwszy – nic nie robię; leżę, bo wreszcie mogę. Niedobre dla zdrowia. Zwalniać trzeba umieć – rozbiegać, roztrenować. Tryb drugi – nadrabiam. Biegam, pływam. A rano jeszcze gram w tenisa. Grozi zawałem. A to tylko tryby fizyczne, skoncentrowane na samym ciele. Co z psychiką? Proponuję pracę z sobą, z własnym postrzeganiem świata. Stąd pomysł pięciu HR-owo rozwojowych hitów na wakacje 2016!

 

Możesz nie wiedzieć! Jak to? Ja – superspecjalista, ekspert, kluczowy menedżer w naszej korporacji – mam czegoś nie wiedzieć? Nie mieć zdania? Tak. Pozwól sobie nie mieć zdania na każdy temat. Presja ciągłego wyrażania opinii, presja oceniania wszystkiego wokół nas jest większa, niż nam się zdaje. „I jak było?” – to bardzo częste pytanie wakacyjne pada niemal po każdym wakacyjnym zdarzeniu. „No i jaki on, ona są?” – to kolejny przymus oceniania. Niemal obowiązkowy wobec nowo poznanych ludzi. Ba, nawet zwykły obiad bez wyrażenia stosunku do pomidorówki udać się nie może. Dobra, przeciętna, ja wolę z ryżem, ja bardziej gęstą, taki prawie krem smakuje mi bardziej… No Q..! Odpuść już! Niech twój mózg odpocznie od stanu ciągłej gotowości do oceny sytuacji, od kreowania opinii, od szukania rozwiązań. Są wakacje. Naprawdę nie musisz.

Możesz być nieobecny! Jeden z mądrych prezesów powiedział podekscytowanemu dyrektorowi – pan sobie odpuści, organizacja sobie z tym poradzi. I miał rację, poradzili sobie bez decyzji prezesa. Tymczasem nam się wydaje, że bez naszego udziału świat się zawali. Kiedy jechałem na pierwszy obóz harcerski, miałem 12 lat. Z serca Beskidu Niskiego wysłałem dwa listy. Kiedy miałem 9 lat, byłem na pierwszej kolonii. Skręciłem nogę. Rodzice dowiedzieli się o tym po powrocie. Dziś wielu rodziców nie wyobraża sobie wyjazdu dziecka, jeśli dwa razy dziennie nie otrzymają telefonicznej relacji. Z serwisem foto na dodatek. Jeśli nie wrzucisz na FB dzisiejszego widoku z wakacyjnego okna – świat naprawdę to udźwignie!

Pozachwycaj się – ćwicz uważność! W pośpiechu, pod ciągłą presją czasu pomijamy szczegóły. Brzytwa Ockhama (nie mnóż bytów ponad potrzebę) święci dziś triumfy. Kilka faktów, parę danych, trzy „hinty” – i decyzja! Szybko! Być może w pracy to nawet cenne, ale w życiu? Wakacyjny wariant tego pośpiechu to szybkie zwiedzanie. Wpadamy na krakowski Rynek – Sukiennice, Mariacki, wieża ratuszowa, pomnik Mickiewicza i biegiem Grodzką na Wawel. Ołtarza Wita Stwosza nie wiedzieliśmy, bo była msza. Do podziemi nie schodzimy, bo bilety są dopiero za godzinę. Kawę wypijemy w autokarze. Czasem lepsze to niż nic. Ale jeśli mamy wybór… Może warto zobaczyć mniej, ale dokładniej. Zrozumieć, co widzimy, poczuć klimat miejsca, w którym jesteśmy. Moje ulubione ćwiczenie uważności to liczenie. W Pendolino czytam lub piszę, ale kątem oka liczę sarny i zające. Mimo szybkości widać je przez okna pociągu. Na autostradzie liczę „drapieże”, czyli ptaki drapieżne siedzące na słupkach ogrodzenia przy autostradach. Rekord trasy Kraków –Wrocław to 14 sztuk. Czasem trafia się mała pustułka, czasem ogromna kania ruda (prawie dwa metry rozpiętości skrzydeł). Jeśli jesteś uważny, zobaczysz też żurawie, bażanty, kuropatwy, sarny i jelenie, nawet lis się czasem trafi. Tylko bądź uważny.

Pomyśl – skąd ci to właśnie przyszło do głowy? Bardzo się tu przyda jedna z zasad NLP – mapa nie jest terenem. Świat jest taki, jakich słów do jego opisu użyjesz. Jeśli zdarzyło się coś w wakacyjnym hotelu, możesz użyć słowa (1) skandal!; (2) zabawne, (3) zdarza się. W każdym wypadku reagujesz inaczej: (1) robisz awanturę w recepcji, (2) śmiejesz się, (3) pijesz piwo na balkonie. I to co najciekawsze, do czego namawiam – pomyśl, proszę, dlaczego do opisu sytuacji użyłeś właśnie tego słowa? Obserwacja samego siebie, własnych reakcji może być bardzo ciekawa.

I w prezencie na koniec (by było rozwojowo ;-}) – Redukcja przez zapisywanie… Częstym planem wakacyjnym jest postanowienie o redukcji. Palenia, picia, internetu, wagi, kawy, ciasteczek – co tam komu w duszy gra. Robimy plany, spinamy się, walczymy. Mamy wzloty i grzeszne upadki. Efekt bywa różny, ale jedno jest stałe. Spory wysiłek, by osiągnąć cel. Tymczasem okazuje się, że możemy użyć naszego mózgu dla własnych korzyści. Wystarczy… zapisywać. Tak. Codziennie zapisuj, ile razy zgrzeszyłeś w ciągu dnia. Papierosem, kawą, liczbą wejść na FB. To wystarczy. Mechanizm nie jest do końca poznany, ale działa. Jest tylko jeden warunek. Musisz być przekonany, że to zachowanie jest dla ciebie niekorzystne. Że to ci przeszkadza. I już! Prześledźmy to na absurdalnej z pozoru sytuacji odchudzania. Czy rzeczywiście wystarczy ważyć się rano i wieczorem, by zrzucić kilka kilogramów? Pozornie dziwaczne, a jednak… Jeśli (1) wiesz, że za dużo ważysz, (2) chcesz schudnąć – waż się dwa razy dziennie i zapisuj wyniki w tabelce. Po kilku dniach twój mózg emocjonalny (to on podejmuje decyzje) zacznie się tym bawić, rywalizować sam ze sobą. Po prostu – „sam nie będziesz chciał” kolejnej kanapeczki, kiełbaski z grilla, kolejnego piwka. Może nawet podejdziesz tradycyjnie o 22.00 do lodówki, ale twój własny mózg emocjonalny podejmie decyzję – dziś sobie kabanosika odpuszczam. Podobnie działa zapisywanie liczby wypalonych papierosów, wypitych kaw, wykonanych telefonów i wysłanych esemesów o niczym… Powodzenia. I do zobaczenia po wakacjach.

Marek Skała

MEGALIT Instytut Szkoleń właściciel/trener

 

2016-07-20 13:40 Opublikował: Benefit



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.