Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Rozwój

Ambicja, czyli wielkie nieporozumienie

Ambicja, czyli wielkie nieporozumienie
Fot. iStockphoto
Jestem z pokolenia, które wzrastało w micie ambicji. „Stać cię przecież na więcej”, „ten kierunek studiów jest mało ambitny”, „możesz być jeszcze lepsza”. Słowo „ambicja”– co prawda– nie padało często w moich rozmowach z rodziną i znajomymi, ale czaiło się w ocenie każdego wyboru – o szkoły ponadpodstawowej zaczynając, na kierunku studiów, stanowisku w korporacji i wakacjach skończywszy.

Bycie nieambitnym równało się – w najlepszym przypadku – lenistwu. W najgorszym zaś było rodzajem społecznego niebytu. Nieambitnych izolowaliśmy od nas – światłych, nietuzinkowych i pędzących do przodu.

Ambicja jest stymulująca, a przez to uzależniająca. Gdy osiągamy jeden cel, od razu – zupełnie naturalnie – sięgamy po kolejny. Pozwalamy też ambicji rozprzestrzenić się, wyprowadzamy ją z uczelni i naszych biur, zapraszając ją do naszych domów, do świata naszych pasji i przyjaźni. Nie dzieje się to jednak bezkosztowo. Wspinanie się po drabinie ambicji sprawia, że coraz bardziej oddalamy się od życia. I w efekcie przestajemy żyć swoim życiem. Napędzają nas czynniki zewnętrzne (porównania, rankingi, nowości), a nie wewnętrzna prawda. Im więcej ambicji w nas, tym mniej w nas samych siebie.

Wiem, co mówię. Gdyby prowadzono spotkania Anonimowych Ambicjoholików, siedziałabym między nimi. I pewnie na każdym spotkaniu mówiłabym o ogromnej uldze, która wynika z wyrzucenia ambicji ze swojego życia, by po chwili przyznawać się do paraliżującego lęku przed życiem bez ambicji. Proces odwyku od ambicji jest trudny, ale wart tego, co następuje, gdy jej miejsce zajmują inne życiowe wartości. Wierzę, że znajdziecie na tej liście coś dla siebie.

Autentyczność. W jakiej sferze twojego życia panuje największa maskarada? – pyta w swojej fantastycznej książce „Emocje w równaniach” Chip Conley. I choć nie zawsze, będąc ambitni, bywamy zakłamani, to jednak bardzo często bywamy nadmiarowi. Sięgamy – hołdując ambicji – po tytuły, stanowiska czy gadżety, których potrzebuje nasze ego, a nie nasze serce. Zamiast więc szukać nowej okazji do rozwoju osobistego, zarobku, awansu, zapytaj się, co robiłbyś, gdybyś nie porównywałsiebie z innymi? I jaki sam sobie w zupełności wystarczasz? Akceptacja i współczucie. Ambicja bywa napędzana przez naszego wewnętrznego krytyka, który stale podpowiada, że wiemy za mało, że to tylko kwestia czasu, kiedy inni poznają się na naszej niekompetencji, bo przecież działamy za mało dynamicznie i oczywiście niezbyt ambitnie. Na szczęście ten wewnętrzny, destrukcyjny głos można zastępować innym, tym, który wie, że czasami „wystarczająco dobrze” znaczy „najlepiej”. Rozmawiaj ze sobą tak, jak gdybyś mówił do najlepszego przyjaciela. Bądź dla siebie łagodny. Umiej powiedzieć STOP tej części siebie, której potrzeb nic nigdy nie zaspokoi.

Ciekawość i zabawa. Frederic Laloux w książce „Pracować inaczej” pisze o radosnej ekspresji siebie w pracy. Ambicja – zamiast świeżości – daje nam zmęczenie i przewidywalność. Zobacz, ile ciekawości jest w działaniu, które podejmujesz spontanicznie, nie kierując się ambicją. Hojność i dzielenie się. Ambicja jest egocentryczna i zasadza się na deficycie. Hojność jest altruistyczna i wyłania się z założenia, że jesteśmy pełni zasobów. Co już teraz masz, co możesz dać innym? Jak możesz spożytkować swoje wewnętrzne bogactwo? Tu i teraz, nie jutro, nie wówczas, gdy już przeczytasz wszystkie książki świata.

Łączność i współzależność. Ambicja to podróż samotna i wykluczająca. William Ury, wybitny antropolog, pisze w książce „Dochodząc do tak z samym sobą” o relacyjnym podejściu win-win-win, gdzie poza tym, że wygrywają obie strony komunikacji, to jeszcze w efekcie porozumienia wzbogaca się cała społeczność. Pracuj tak, by twoja praca była win-win-win. Dostrzeż, jak wiele twojego sukcesu zależy od innych, dokładaj cegiełki do dobrobytu i dobrostanu innych.

Pasja i powołanie. Życie nie prosi nas, byśmy się stali czymś innym od tego, co już zostało w nas zasiane – zauważa cytowany już wyżej Frederic Laloux. Czy możesz wykorzystać swoją pracę do stworzenia czegoś, co jest większe niż ty sam? Co robiłbyś nawet wtedy, gdyby nikt ci za to nie płacił? W czym jesteś najlepsza na świecie?

Zintegrowanie i uważność. Być zawsze zajętym to cecha charakterystyczna ambicji. W ciągłym zabieganiu tracimy jednak dostęp do swoich zasobów: intuicji, empatii, wrażliwości. Chodzimy do pracy, angażując swoje głowy, zostawiając w domach nasze serca. Taka życiowa defragmentacja prowadzi do cierpienia. Zastanów się, jaki wpływ ma na ciebie twoja ambicja nie w skali dnia, tygodnia, ale całego roku, a nawet całego twojego życia? Czy ambicja ładuje, czy drenuje twoje zasoby? Co dzięki niej zyskujesz? Ale też – jakie koszty musisz płacić za swoją ambicję? Zatrzymaj się. Delektuj się. Rozmawiaj ze sobą i ze sobą milcz. Nawiąż na nowo kontakt z tym, co dla ciebie najważniejsze.

Ambicja to zawodowa monokultura, uprawiamy jedną działkę, a inne więdną. Opisane powyżej proporcje hołdują różnorodności, nie rywalizują, razem tworzą wyjątkową życiową synergię. Zmień proporcje ambicji wśród wartości obecnych w twoim życiu. Zabierz jej status głównego składnika, potraktuj ją jako przyprawę. Jestem ciekawa, na co pięknego zwolni się wtedy energia w twoim życiu. Powodzenia.

Sabina Sadecka
 
psychoterapeutka, współzałożycielka Centrum Inspeerio w Poznaniu

2017-02-14 11:10 Opublikował: Benefit



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.