Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Rozwój » Styl życia

Zespół jak dobra sportowa drużyna

Z Tomaszem Kowalskim, trenerem triathlonu oraz trenerem głównym i koordynatorem szkolenia olimpijskiego w Polsce, rozmawiała Halina Guryn

Co łączy świat sportu ze światem zarządzania biznesem? Często wskazuje się nastawienie na wyniki, ciągłą rywalizację i działanie pod presją, ale czy tak jest rzeczywiście?
Zarówno w sporcie, jak i w biznesie nie można wrzucać wszystkich przypadków do jednego worka. Tak jak w sporcie różnią się od siebie dyscypliny indywidualne od zespołowych czy techniczne od wytrzymałościowych, tak i różnice w charakterze i sposobie funkcjonowania obserwujemy w poszczególnych branżach czy rodzajach działalności biznesowej. Gdybym miał wymienić trzy wspólne mianowniki, przede wszystkim zwróciłbym uwagę właśnie na nastawienie na wyniki, ale także na stałe poszukiwanie przewagi konkurencyjnej oraz na to, co może jest najmniej atrakcyjne, czyli konieczność nieustannej koncentracji na podstawach i solidnych fundamentach.

Ostatnio coraz więcej mówi się też o energii zespołu. Jak można dobrze nią zarządzać, aby osiągać zamierzone wyniki i tworzyć pozytywną atmosferę w grupie?
W sporcie zła atmosfera towarzysząca dobrym wynikom wcale nie jest wyjątkiem – i taki stan może trwać nawet przez długi czas. Trudno traktować to jako inspirację czy pożądaną sytuację, ale też trudno to przemilczeć. Przed chwilą mówiłem o nieustannej koncentracji na podstawach w sporcie i biznesie. Co to może oznaczać w zarządzaniu energią zespołu? Warto traktować innych z szacunkiem i uczciwością, tworzyć jasne zasady gry, trzymać się swoich wartości, nie tolerować zagrań „nie fair”. Niezwykle ważne jest przy tym stworzenie środowiska, które sprzyja zarówno rozwojowi indywidualnemu, jak i całego zespołu. Partnerskie i podmiotowe traktowanie ludzi nie wyklucza jednak stawiania wymagań czy kontroli jakości wykonywania obowiązków.

A w jaki sposób gospodarować energią, aby zrównoważyć wysiłek włożony np. w realizację trudnego projektu i niezbędną regenerację? Czy obserwacje i doświadczenia ze świata sportu mogą tu być przydatne?
W sporcie liczy się dyspozycja w konkretnym dniu lub okresie. W tygodniowych planach treningowych uwzględ-niane są dni wolne i sesje regeneracyjne. W skali roku planowane są również okresy przejściowe, których celem jest w dużej mierze regeneracja organizmu, zasobów mentalnych i obniżenie poziomu stresu. Można oczywiście porównać to do weekendów i corocznych urlopów w świecie biznesu, ale podobieństwa są tylko pozorne. Odpoczynek i regeneracja jest dla sportowca częścią pracy, niezbędną do tego, aby podnosić swój poziom sportowy. Trudno oczekiwać, by pracownik postrzegał weekendy jedynie jako odpoczynek przed kolejnymi tygodniami pracy, którą traktuje jako swoją życiową misję.

Czy w takim razie zarządzanie energią to mit?
Na pewno jest to szczególnie modne dzisiaj hasło, ale też od zawsze obecne w każdym obszarze funkcjonowania: od procesu edukacji, przez tradycyjną działalność rolniczą, po wyprawy w przestrzeń kosmiczną. Popularność zagadnienia nie wyklucza przecież jego przydatności. W wielu branżach można określić z jednej strony okresy, w których pracowników czekają najtrudniejsze wyzwania i kiedy jest największa kumulacja obowiązków oraz odpowiedzialności, a z drugiej strony etapy, na których można pozwolić sobie na funkcjonowanie na zmniejszonych obrotach lub na wykonywanie pracy o innym, mniej wymagającym charakterze. Za każdym razem jednak trzeba spojrzeć na to zarówno z perspektywy indywidualnej, jak i całego zespołu. Dobry lider powinien mieć w sobie taką zdolność oceny sytuacji i umiejętność wykorzystania pod tym kątem energii, jaka tkwi w jego zespole.

Wspomniał pan o jednej z ważnych umiejętności przywódczych. Jakie inne cechy powinien mieć mądry i skuteczny lider zespołu?
Ogromne sukcesy jako trenerzy odnosili w równym stopniu małomówni despoci, komunikatywni i przyjacielscy ekstrawertycy czy po prostu sprawni technokraci. W praktyce sportowej można mówić o konkretnym typie trenera potrzebnego w danej sytuacji. Wielu szkoleniowców funkcjonuje na rynku w określonym kontekście – jeden jest specjalistą od zarządzania kryzysowego i np. ratowania drużyn przed spadkiem, inny doskonale rozwija zawodników indywidualnie, a gorzej radzi sobie z budowaniem zespołu, co może nie pozwala drużynie wejść na szczyt, ale umożliwia właścicielom klubu dobrze zarobić na rynku transferowym. Przykłady można by mnożyć. Skuteczność jest wynikiem autorytetu lidera lub zwyczajnego strachu, pochodną odpowiedniej motywacji ludzi oraz warunków
pozwalających zespołowi na realizację wyznaczonego wcześniej celu.

A jeżeli w realizacji celu dochodzi do porażki? Jak wtedy zmotywować zespół do pracy nad następnym projektem i jak znowu poderwać ludzi do działania?
W sporcie od chwilowej motywacji i pokrzykiwania w szatni ważniejsze jest ‒ moim zdaniem ‒ zbudowanie odpowiedniej kultury i zaszczepienie systemu wartości, w którym w najwyższym stopniu ceni się walkę do samego końca i szybkie podnoszenie się po porażkach. Ogromne znaczenie ma również cierpliwość i wytrwałość w dochodzeniu do celu. Integralnym elementem kultury organizacyjnej i w sporcie, i w biznesie jest także wyciąganie wniosków z realizacji projektu i lepsze przygotowanie na kolejne wyzwania.

Co zrobić w sytuacji odwrotnej, kiedy zespół osiągnął sukces. Jak powinien postępować lider, aby ludzie nie spoczęli na laurach i aby nie doszło do rozprężenia, co może potencjalnie prowadzić do porażki?
Znowu odwołam się do sprawy zasadniczej, czyli do kultury i systemu wartości. W sporcie dużo większą rolę niż w pracy zawodowej odgrywa motywacja wewnętrzna. Trudno jednak oczekiwać od każdego pracownika, np. biurowego, że będzie wewnętrznie szczególnie silnie zmotywowany. W takim przypadku znaczenie mają metody zewnętrznego motywowania, jak np. wynagrodzenie czy też atrakcyjne możliwości rozwoju zawodowego, ale także poczucie wpływu oraz odpowiedzialności za realizację swoich zadań, a co za tym idzie – za ogólną kondycję biznesową i wizerunek firmy na rynku. Z pewnością lider powinien uważnie przyglądać się temu, co indywidualnie motywuje ludzi w jego zespole, i na tej podstawie odpowiednio dobierać metody działania.

Jak najlepiej zrównoważyć proporcje między tzw. gwiazdami a pozostałymi członkami zespołu, a także między osobami reprezentującymi różne pokolenia? Jak postępować, by nie zniechęcić i nie demotywować każdej z tych grup?
Życie pokazuje, że skutecznych wariantów jest wiele. Stworzenie środowiska wzajemnego wsparcia oraz warunków do uczenia się od siebie nawzajem nie zawsze jest łatwe. Wydaje się jednak niezbędne, by w pełni wykorzystać potencjał zespołu i sytuacji, w której on funkcjonuje. Na pewno jedną z kluczowych kwestii są jasne zasady gry, które każdemu dają poczucie kontroli. Często źródłem wielu konfliktów w zespołach jest strach związany z rywalizacją o pozycję na boisku czy ze staraniami o awans lub korporacyjne wyróżnienie.

Reasumując, które metody pracy z zawodnikami warto przenieść ze świata sportu do sfery biznesu?
Jako trener uważam, że kluczową rolę odgrywa indywidualne podejście do zespołów, zawodników, po prostu ‒ do ludzi. Te same metody działania mogą być skuteczne albo nieskuteczne w zależności od sytuacji. W sporcie na najwyższym poziomie nie chodzi o „odhaczanie” kolejnych punktów na liście, ale o to, aby doprowadzić osobę lub zespół do osiągnięcia jak najlepszego wyniku w konkretnym dniu i miejscu. Dynamika wewnątrz zespołu, relacje międzyludzkie, charakter i osobowość lidera – wszystko ma tutaj znaczenie. Dlatego właśnie praca trenera jest dla mnie tak ciekawa.

2017-05-10 10:04 Opublikował: Benefit

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.