Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Motywacja

O wyrazistości menedżera

O wyrazistości menedżera
fot.istockphoto
Lepiej, żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę – Kurt Cobain.

Czy w świecie pozorów, powszechnego konformizmu i hipokryzji możemy jeszcze być sobą? To pytanie pojawia się co jakiś czas w trakcie prowadzonych przeze mnie sesji coachingowych. Zazwyczaj zadają je sobie doświadczeni menedżerowie z dużym stażem zawodowym, szukający sensu w codziennych wyzwaniach, zmęczeni udawaniem i działaniem wbrew sobie. Alternatywny artysta rockowy ma łatwiej. Będąc osobowością wyrazistą, jasno komunikuji swój przekaz i trafia do serc fanów. Ci, którym ta twórczość nie odpowiada, znajdą innych idoli i to im będą wiernie kibicować. Być może będą nas nawet krytykować, lecz trzeba pamiętać, że nic tak nie wzmacnia sławy, jak hejterska wojna wyznawców z antyfanami. Wiele lat temu, u szczytu swojej sportowej kariery, rozumiał to również Mike Tyson, który twierdził, że najważniejsze jest, aby wzbudzać emocje. Dzięki temu połowa sali przychodzi na walkę, żeby zobaczyć, jak wygrywasz, a druga… jak padasz na deski. A sala zawsze jest pełna! W szeroko rozumianym show-biznesie zasady wyrazistości i jej skutki są oczywiste. W biznesie, szczególnie tym korporacyjnym, sprawy mocno się komplikują. Zbyt wiele interesów, ról i odpowiedzialności trzyma nas w szachu oczekiwań. Na luksus bycia sobą i wyrazistość pozwala sobie niewielu. Czy słusznie?
Duże organizacje mają swój rytm, kulturę i zasady. Z natury rzeczy rodzi się więc potrzeba szukania ludzi podobnych, działających według wspólnego kodu i przestrzegających określonej konwencji. W tej sytuacji strategia osobista, polegająca na dopasowaniu, może zapewnić nam bezpieczne przetrwanie i spokój. Wśród menedżerów średniego i niższego szczebla tendencja do dopasowywania się jest powszechna. Poczynając od bezpiecznego ubioru czy fryzury, a na wygłaszanych poglądach i decyzjach kończąc. Trudno się temu dziwić, jeśli w kulturze danej organizacji brak miejsca na odmienne myślenie, prawo do popełniania błędów czy konstruktywną krytykę. Bycie przeźroczystym daje szansę na przetrwanie. Na duży sukces może jednak nie wystarczyć.
Od blisko dwudziestu lat współpracuję z dużymi organizacjami i musiałbym się wykazać ogromnie złą wolą, aby nie dostrzegać korzyści płynących z konformistycznych zachowań. Od pewnego czasu rośnie jednak we mnie przekonanie, że nijakość to, w długofalowym ujęciu, jednak przepis na przegraną i że rozważać nam trzeba nie o tym, czy, lecz jak konstruktywnie budować swój wyrazisty wizerunek. O czym należy pamiętać?
Po pierwsze, wyrazistość osadza się na rozumieniu siebie i własnej roli. Samoświadomość i rozumienie własnych poglądów, celów, przekonań, źródeł sympatii czy uprzedzeń dają szansę na wyraźne, spójne i zdecydowane artykułowanie siebie. Wbrew pozorom nie jest to zjawisko powszechne. Trudno komunikować coś, czego się nie rozumie. Braków w tym obszarze nie przykryjemy udawanym, specyficznym stylem i pozorami. Od chodzenia boso i w swetrze nie staniesz się nowym Jobsem, a kontrowersyjne wypowiedzi niekoniecznie zapewnią ci sławę Gary‘ego Vaynerchuka. Świetnie ujął to przed laty baron Stanisław Jerzy Lec ‒ żeby być sobą, trzeba być kimś. Od siebie dodam za mistrzem, że aby formułować specyficzne oczekiwania, trzeba najpierw je posiadać i aby głosić zdecydowane poglądy, najpierw trzeba je mieć… Po drugie, wyrazistość spolaryzuje nasze otoczenie. Jasno stawiane poglądy, jednoznaczne decyzje czy zachowania będą wpływały na ludzi. Odkrywając je, ustalimy, kto nam sprzyja, a kto nie. Takie działanie wymaga odwagi i niesie ze sobą realne konsekwencje. W zależności od kalibru naszych działań sympatia lub wrogość będą miały różne nasilenie. Być może zyskamy wiernych sojuszników, a może tylko zatwardziałych wrogów. Prawdopodobnie konieczna też będzie polemika i konfrontacja, a to znów zaprowadzić nas może w wiele niebezpiecznych sytuacji. Do bycia wyrazistym zdecydowanie potrzebujemy odwagi. Niestety, latami pielęgnowane poddaństwo i folwarczna kultura przywódcza skutkują dziś zastępami bojaźliwych potakiwaczy i tylko nieliczną grupą wolnomyślicieli. Czy stać mnie na odwagę? Czy wiem, czego i dlaczego będę bronił? Odpowiedzi na to pytanie nie mogą być oczywiste. W zależności od odpowiedzialności, jaka ciąży na menedżerze, musi on rozważać problem z wielu perspektyw i brać pod uwagę liczne interesy. Posiadanie racji nie równa się bezwzględnej konieczności jej prezentowania. Wiedzieć a mówić ‒ to dwie różne sprawy. Wyrazisty, odpowiedzialny menedżer musi brać to pod rozwagę.
Po trzecie, wyrazistość pozwala skupić uwagę innych. Obok szczytnej idei bycia sobą i postępowania według własnych zasad wspomnieć należy o wartości perswazyjnej takiego postępowania. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, a podręczniki do kreowania wizerunku i marketingu personalnego pełne są kompletnych wyjaśnień dotyczących mechanizmów tego zjawiska. Wyrazisty, jednoznaczny i konkretny przebija się w masie podobnych, umiarkowanych i wyważonych. Nie bez powodu nad programem partii politycznej zwykle czuwa więcej specjalistów od marketingu niż fachowców w określonych dziedzinach. Tak jak mocne argumenty emocjonują wyborców, tak zdecydowane pomysły mają szansę znaleźć uznanie i poparcie w organizacji. Jeśli chcemy dokonać wielkich rzeczy i pociągnąć za sobą rzesze, nasz przekaz musi być konkretny. Czy warto być wyrazistym? Przedstawione tu wybrane aspekty zdecydowanego pokazywania siebie są tylko wstępem do osobistej refleksji. Z moich obserwacji wynika, że autentycznie wyraziści menedżerowie swoją siłę budują na życiowej dojrzałości lub pasji oraz absolutnym przekonaniu i determinacji w podejmowanych działaniach. Wiedzieć, co się wie. Rozumieć, czego i dlaczego się oczekuje. Mieć odwagę, aby inspirować tym innych. To proste, jednak niełatwe. I być może to nawet dobrze, bo jak mówił Martin Luther King Jr. ‒ tylko w ciemności można zobaczyć gwiazdy…

ROBERT JASIŃSKI
ekspert przywództwa i mówca inspiracyjno-motywacyjny,
robert@robertjasinski.pl

2017-06-02 11:36 Opublikował: Benefit

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.