Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Styl życia

HR-owo wakacyjny Dzień Dziecka

HR-owo wakacyjny Dzień Dziecka
fot.istockphoto
Hasło: „A może zrobimy sobie dziś Dzień Dziecka?” pada najczęściej wieczorem. Autorem najczęściej bywa rodzic, który ma (1) trochę dość, (2) odwagę by odpuścić, (3) potrzebuje oddechu/uśmiechu/radości. Zgodnie z analizą transakcyjną Erica Berne’a „nasz” Dorosły to zasady i reguły, a „nasze” Dziecko to radość, zabawa, ciekawość świata. I choć pierwsze zdanie tekstu oznacza zazwyczaj, że możemy się dziś wieczorem nie myć zbyt dokładnie, zjeść fryty i lody na kolację, obejrzeć starą komedię, a sprzątanie odłożyć do jutra – zachęcam! Nie codziennie – ale w wakacje zachęcam! Efekty bowiem znacznie przekraczają drobne naruszenie domowych czy nawet zawodowych procedur. I to są efekty bezcenne.

Pomysł na ten tekst pojawił się dwa razy. Najpierw podczas wystąpienia inauguracyjnego w ramach Krakowskiego Forum Wynagrodzeń firmy Sedlak & Sedlak wykonałem (choć z obawami) pewną procedurę. Obawy wynikały z tego, że 250 uczestników to twardy HR największych polskich ‒ i nie tylko ‒ firm. Kadra dyrektorska najczęściej myśląca analitycznie, logicznie, twardo. To nie to, co lajtowi HR-owcy od rozwoju, talentu czy szkoleń. Mówiłem o tym, czy i jakie słowa motywują. Pierwsza procedura, nazwana przez nas po włosku „facciamoci una bella giornata” (zróbmy sobie piękny dzień), polega na wymianie komplementów i ich akceptacji. Niby proste, ale kiedy ostatnio to zrobiłeś? Kiedy tak spontanicznie i bezinteresownie powiedziałeś komuś, że ma ładny zegarek? Albo krawat? Dostrzeganie pozytywów i mówienie o nich wywołuje uśmiech, jest miłe dla innych. A w nas samych buduje uważność, uwrażliwia na pozytywne elementy otoczenia i otwartość w komunikacji. Zauważ i powiedz! I się uciesz jeszcze, kiedy tobie powiedzą! Uczestnicy Forum dziękowali osobiście i mailowo: „Dzięki tym trzem minutom ćwiczenia poznałem interesujących ludzi, było warto”.
Drugą inspiracją był Dzień Dziecka w warszawskim tramwaju. Nazwy niektórych przystanków przez kilka dni ogłaszały… dzieci. Maniakalnie przyglądałem się reakcjom pasażerów. Uśmiech, zaskoczenie, krótkie komentarze i rozmowy. Wystarczyło, że dziecięcy głos powiedział: Plac Zawiszy albo Rondo Starzyńskiego ‒ i na wielu twarzach pojawiał się uśmiech. Dlaczego tak prostą reakcję musi wywołać ktoś lub coś? Dlaczego nie umiemy lub nie chcemy uśmiechać się sami? Może warto być czasem jak dziecko?
A więc (nie zaczynaj zdania od więc!) przepis na Dzień Dziecka przez cały urlop (a może i całe wakacje?) brzmi tak: Dostrzegaj drobne sytuacje i mów o nich otwarcie – ładne, podoba mi się, fajna muzyka, ciekawy wystrój.
Uśmiechaj się często ‒ do siebie, do innych, do sytuacji. Endorfiny!
Zadbaj o ciało – jak dziecko! – pobiegaj, chodź boso, popływaj – ale bez przesady; w dwa tygodnie roku nie nadrobisz. Rozruszaj się, budując raczej nawyk ruchu niż rzeźbę.
Zadbaj o emocje – jak dziecko! – przytulaj bliskich częściej! Oksytocyna!
Zadbaj o intelekt – jak dziecko! – poczytaj trochę, rozwiąż sudoku, idź do kina; ale bez przesady, w dwa tygodnie nie nadrobisz…
Rozwijaj się – jak dziecko! – bądź ciekaw, pytaj, dowiaduj się; nie bij rekordów prędkości, zjedź z autostrady, zobacz zamek, wejdź do muzeum.
Odrzuć muszę/powinienem/należy – jak dziecko! – CHCĘ! A dr. Kazimierzowi Sedlakowi serdecznie dziękuję. Jak mówiłem na Forum Wynagrodzeń ze sceny, to on dał 27 lat temu ogłoszenie, że poszukuje ludzi do badań marketingowych. Nikt wtedy nie wiedział, co to ten marketing, ale zdecydowałem się. Jako inżynier transportu, uczący na PKP sterowania ruchem, szedłem sobie w listopadowy wieczór 27 lat temu, w deszczu, przez opuszczone ulice krakowskiego Kazimierza i nie wiedziałem. Ani tego, że przy ulicy Miodowej spędzę kilkanaście lat, krótko jako ankieter, potem prowadząc ze studentami ćwiczenia z marketingu, potem jako dziennikarz ekonomiczny. Ani tego, że za rok poprowadzę pierwsze w życiu szkolenie. Ani tego, że po 27 latach stanę razem z doktorem na scenie i to jakieś 300 metrów od miejsca tamtgo pierwszego spotkania. Dzięki, Kaziu! I dobrych wakacji – dla Ciebie i dla wszystkich!
PS. Szkoliłem ostatnio w Kołobrzegu, piękne miejsce, 200 metrów od plaży, na którą, jak to Krakus nad morzem, ganiałem rano i wieczorem. Rozentuzjazmowany mówiłem mijanym ludziom „dzień dobry”. W odpowiedzi – (1) obojętność, (2) zaskoczenie, (3) zaskoczenie, ale jednak z odpowiedzią „dzień dobry”. Najczęściej jednak w odpowiedzi padało „guten morgen”, „guten abend”. No cóż, niemieccy turyści, głównie emeryci… Drugiego dnia dotarło do mnie, że także tylko oni witali się pierwsi. Przez dwa dni jako pierwszy „dzień dobry” po polsku nie powiedział do mnie nikt. NIKT! Podobnie na śniadaniu, choć tu przynajmniej pan kelner mówił „dzień dobry” po polsku. Dlaczego sami nie potrafimy zadbać o swoje emocje? Zarządzam HR-owo wakacyjny Dzień Dziecka dla wszystkich!

MAREK SKAŁA
MEGALIT
Instytut Szkoleń właściciel/trener
marek.skala@megalit.pl

2017-08-30 13:13 Opublikował: Benefit



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.