Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Rozwój

Jak pracować z wiecznymi zrzędami?

Jak pracować z wiecznymi zrzędami?
fot.istockphoto
Atmosfera miejsca pracy przekłada się bezpośrednio na wyniki pracy. W Polsce mamy do czynienia z plagą myślenia, że czegoś nie da się zrobić. Rolą osoby, która koordynuje pracę zespołu, jest zarządzanie w taki sposób, by nie dawać ludziom okazji do tego, by to zrzędzenie dominowało. Bo szansa na sukces jednego z dziesięciu pomysłów, które zaczynamy realizować, zawsze jest wyższa niż dziesięć pomysłów, do których się nie zabieramy w ogóle. Menedżer powinien więc działać taktycznie: wymagać generowania pomysłów i dostarczania rozwiązań, nie dopuszczać do sytuacji „marudogennych”, których jedynym celem jest pogrzebanie koncepcji, i czerpać z ludzi to, co najlepsze.

Jednym z najważniejszych czynników warunkujących osiągnięcie sukcesu w prowadzeniu jakiejkolwiek aktywności gospodarczej opartej na ludziach jest tzw. klimat zespołu, klimat organizacji. To termin coraz częściej używany przez przedsiębiorców, a nawet zarządy wielkich firm.
Cóż ten klimat oznacza? Przede wszystkim chodzi tutaj o codzienne zwyczaje w komunikowaniu się, a także pożądane nastawienie do zadań, które umożliwia ich jak najbardziej efektywne wykonywanie. Przyjęło się sądzić, że jesteśmy krajem ewidentnie depresyjnym. Krąży wiele anegdot mówiących o tym, że gdy spotka się dwóch Polaków nawet w najbardziej szczęśliwym zakątku świata, zawsze znajdą powód, by ponarzekać i podkreślić kiepskie elementy swojej egzystencji. To oczywiście obiegowa i nie do końca prawdziwa opinia. Każdy tego rodzaju stereotyp bardzo często jest tworzony przez samych zainteresowanych, którzy po prostu nie lubią siebie ani kraju, w którym żyją. Czasami też nie lubią organizacji, w której pracują.
Jakże często słyszymy o zarazie korporacyjnej i jakże rzadko możemy spotkać kogoś, kto mówi, że w korporacji jest mu po prostu świetnie. Wręcz przeciwnie: z zapałem poddaje się fali „korpohejtu”.
Jak sobie poradzić z takimi członkami zespołów, którzy możliwość czerpania radości z życia widzą wszędzie, tylko nie w miejscu, w którym pracują? Przez wiele lat swojej praktyki menedżerskiej bardzo często miałem do czynienia z takimi sytuacjami. Wielokrotnie spędzałem wiele godzin na zastanawianiu się, co kieruje ludźmi, którzy permanentnie narzekają, ciągle jest im źle, niedobrze, a w efekcie zamiast generowania rozwiązań wyszukują słabe strony przedsięwzięcia i bariery, które stoją na drodze do jego szczęśliwego zakończenia. Po pewnym czasie zauważyłem, że sukces mojego zespołu nie zależy od tego, jak wiele będę o tym myślał. Bo choćbym pławił się w tych analizach dzień i noc, i tak nic nie poradzę na silnie zakorzenione motywacje wynikające z szeregu osobistych czynników.
A zatem zacząłem postępować tak, jak wielu menedżerów na całym świecie. Zacząłem tworzyć podstawy klimatu zespołu i organizacji, w której pracowałem. Jasno określone zasady postępowania, które moim antagonistom kojarzyły się z hasłem Legii Cudzoziemskiej: „Maszeruj albo giń”. Rzeczywiście – można odnieść takie wrażenie. Tyle że zawsze dawałem i nadal daję szansę przedstawienia i wdrożenia w życie swojego pozytywnego myślenia o pracy i własnej w niej aktywności. Dopiero kiedy ten proces zawodzi i kiedy jestem niezbicie przekonany, że z tytułowym bohaterem naszej opowieści nie będę w stanie sobie inaczej poradzić, stosuję mój przepis na dobry klimat organizacji.
To, co za chwilę napiszę, większości skojarzy się ze sztampą. Mnóstwo menedżerów powtarza te opinie, lecz mało kto stosuje je w realnym życiu. Można to nazywać, jak się chce, pod warunkiem, że te działania są skuteczne i powodują zamierzony efekt. O czym mówimy? Ujmę to w kilku podstawowych punktach:
1. Tak długo rozmawiaj o celu, aż dla wszystkich będzie on jednakowy i jednakowo rozumiany;
2. Zanim zaczniesz zastanawiać się, dlaczego „się nie uda”, pomyśl, co można zrobić, żeby „się udało”;
3. Mów otwarcie o tym, jakie zachowania i nastawienia są dla twojej pracy destrukcyjne – zarówno w tobie, jak i w otaczającym cię zespole; nie gromadź w zespole tzw. złej krwi;
4. Stosuj narzędzia systematyki zarządzania i pracy: papier jest cierpliwy i pamięta, nawet jeżeli ty zapomnisz.
Co zyskujemy dzięki takiemu postępowaniu? Warto zwrócić uwagę, że nie mówimy tutaj o hurraoptymizmie i tzw. propagandzie sukcesu. Mówimy raczej o potencjale koniecznym do wykonywania zadań i osiągania celów, a nie promocji impotencji, która nie pozwala wykonywać niczego.
Każdy przyzna, że lepiej dbać o dobrą atmosferę i wspierać się nawzajem, niż pogrążać w czarnych rozważaniach. Oczywiście pod warunkiem, że nie jesteśmy prezesem „kółka młodego marudy”.
Co robić, kiedy te szczytne cele, które sobie wyznaczyliśmy, spotykają się z oporem niektórych jednostek w zespole?
Widzę tutaj trzy drogi. Pierwsza – poszukajmy sobie innego miejsca. Druga – trudniejsza i ostateczna: poprośmy o poszukanie innego miejsca tym, którzy nie chcą się przystosować do naszych zasad. Nie jestem zwolennikiem zwalniania ludzi. Przyzwyczajam się do nich i za wszelką cenę staram się pracować nad relacjami. Ale nie jestem też zwolennikiem małżeństwa do śmierci. Czasami trzeba się rozstać dla dobra obu stron. I trzecia – którą cenię najbardziej: perswadujmy, przekonujmy, dawajmy przykład. Osobisty. Bo optymizmem można i trzeba zarażać innych. Za to nam – menedżerom – m.in. płacą.


WALDEMAR DZIWNIEL

trener, executive coach, założyciel Fabryki Motywacji,
w.dziwniel@fabrykamotywacji.pl

2017-09-14 08:36 Opublikował: Benefit



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.