Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Praca

Kiedy emocje biorą górę

Kiedy emocje biorą górę
fot.istockphoto
Stres stanowi nieodłączny element życia i jest naturalną reakcją organizmu. W internecie i w prasie bardzo często pojawiają się artykuły poruszające temat stresu, gdzie można spotkać się ze złotymi radami typu: „jak pozbyć się stresu”, „jak unikać stresu”, „jak okiełznać stres”. Niniejszy artykuł prezentuje trochę inne podejście do tematyki stresu, odbiegające od powszechnie przyjętych.

Pokazuje, że walka ze stresem i chęć ukrywania go nie przyniesie korzyści. Podobnie jak walka z niebezpiecznym zwierzęciem najprawdopodobniej źle się skończy, tak samo walka ze stresem jest zgubna. Możemy spróbować zrozumieć to zjawisko, zastanowić się, w czym może nam pomóc, a w czym przeszkodzić, i spróbować oswoić je na tyle, aby nie utrudniało osiągnięcia określonego celu – w tym przypadku zdobycia wymarzonej pracy. Dla zrozumienia danego zjawiska należy sięgnąć do początków wiedzy na jego temat.

HISTORIA POJĘCIA STRES
Początki wiedzy na temat stresu można odnaleźć w filozofii starożytnej oraz medycynie, ale systematyczne obserwacje dotyczące tego zjawiska pojawiły się dopiero w XIX w. Pojęcie „stres” wywodzi się z języka angielskiego i pierwotnie oznaczało testowanie metalu lub szkła pod kątem odporności na obciążenia. Biochemik Hans Selye przeniósł termin stres na grunt psychologii w 1936 r. Doszedł do wniosku, że w przypadku wystąpienia silnego bodźca ze strony środowiska (np. pod wpływem fali gorąca lub zimna) organizm wykonuje niespecyficzną reakcję alarmową.

SELYE WPROWADZIŁ ROZRÓŻNIENIE NA:
– stres pozytywny (eustres), czyli taki, który stymuluje do działania i podejmowania trudnych decyzji, motywuje do wzrostu, rozwoju, zmiany;
– stres negatywny (distres) – niszczący, utrudniający działanie. I to właśnie ten negatywny wymiar stresu od lat interesuje badaczy.

DEFINICJA STRESU
Nie istnieje jedna uniwersalna definicja ani teoria stresu. Badaniem stresu zajmują się przedstawiciele różnych dziedzin nauki i w zależności od dyscypliny stres jest definiowany różnorodnie. Najpopularniejszym ujęciem stresu jest klasyczna definicja stresu Hansa Selyego: „Stres to nieswoista reakcja organizmu na wszelkie stawiane mu wymagania”.
Sytuacja rozmowy kwalifikacyjnej niewątpliwie wiąże się ze stresem, ponieważ nakierowana jest na ocenę, czy kandydat nadaje się na dane stanowisko, więc czy spełnia określone wymagania. Stan stresu pojawia się w sytuacji, gdy w naszej ocenie nie jesteśmy pewni, czy spełniamy określone wymagania lub wiemy, że ich nie spełniamy. Mimo tej świadomości część z nas próbuje przekonać osobę przeprowadzającą rozmowę, że spełnia wymagania i nadaje się na dane stanowisko, ponieważ chce dostać pracę. W takiej sytuacji idziemy na rozmowę nastawieni na ukrycie swoich braków wiedzy czy umiejętności. Najbardziej stresujemy się, gdy gramy kogoś, kim nie jesteśmy, koloryzujemy nasze umiejętności i ukrywamy emocje, które przeżywamy. Wtedy pojawia się element gry, czy wręcz kłamstwa, który powoduje napięcie i stres. Nie zastanawiamy się wówczas, co stanie się w sytuacji, jeśli te umiejętności będą nam potrzebne lub niezbędne w pracy. Na podstawie praktyki rekrutacyjnej mogę stwierdzić, że często taka sytuacja dotyczy znajomości języków obcych. Przypuśćmy, że wymagana jest bardzo dobra znajomość języka angielskiego, a posługujemy się nim na poziomie podstawowym. Nawet jeśli przejdziemy pozytywnie proces rekrutacji, już pierwszego dnia w pracy możemy zetknąć się np. ze szkoleniem w języku angielskim. Warto więc aplikować na stanowiska, na które spełniamy wymagania i nie musimy nic ukrywać ani grać kogoś, kim nie jesteśmy. Jeśli wybieramy stanowisko powyżej naszych kompetencji, musimy się liczyć ze stresem podczas rozmowy rekrutacyjnej.
Co dzieje się w naszym organizmie pod wpływem stresu? Stres wyzwala wyrzut hormonu zwanego kortyzolem. Jest on konieczny w sytuacjach zagrożenia, bo daje nam siłę do reakcji walki lub ucieczki. Niestety jeśli stres wywołany jest rozmową kwalifikacyjną czy pracą, to ewolucyjne działanie kortyzolu nam przeszkadza – nie możemy przecież zareagować na czynnik zagrożenia tak, jak robił to człowiek pierwotny. Zachowanie nastawione na to, by zaatakować rozmówcę na rozmowie kwalifikacyjnej lub z niej po prostu uciec, nie da nam posady. Kortyzolu trzeba się zatem pozbyć z organizmu – wtedy będziemy mniej zestresowani i nasza pewność siebie wzrośnie. Jak to zrobić? Możemy spalić go w ramach aktywności fizycznej. Ćwicząc, rozkładamy kortyzol i w efekcie jesteśmy bardziej rozluźnieni. Poza tym ćwiczenia fizyczne pozytywnie wpływają na nastrój oraz podnoszą sprawność naszego mózgu – zatem jeśli na kilka godzin przed spotkaniem kwalifikacyjnym nieco się poruszamy, uzyskamy korzyści na wielu płaszczyznach.
Na początek zła wiadomość – nie da się uodpornić na sam stres. Po pierwsze – bodźce stresowe i stresujące sytuacje są absolutnie niemożliwe do wyeliminowania z życia. Po drugie – za naszą fizjologiczną odpowiedź na stres w największym stopniu jest odpowiedzialny autonomiczny układ nerwowy (współczulny i przywspółczulny) – oznacza to, że nie mamy na ten mechanizm większego wpływu – kiedy stres się pojawi, nie da się zatrzymać reakcji układu nerwowego. Można zapytać, czy nie da się wyłączyć tego układu albo przynajmniej tych elementów odpowiedzialnych za stres? Zasadniczo się da, ale kosztem obciążenia naszego organizmu, ponieważ ów układ odpowiada za niemal wszystkie najważniejsze funkcje ciała – oddychanie, pracę serca i żołądka, a w dodatku jest łącznikiem i przekaźnikiem informacji między centralnym układem nerwowym (mózgiem i rdzeniem kręgowym) a wszystkimi organami.
To fakty i należy się z nimi pogodzić, tym bardziej że ta wiadomość niesie też wiele dobrego. W takim funkcjonowaniu układu autonomicznego kryje się podstawa do radzenia sobie ze stresem – najtrudniejsze zadanie nasze ciało wykonuje samo, nie musimy się przejmować tym, by odpowiednio wydzielić hormony, zagospodarować energię czy rozprowadzić krew, i możemy zająć się opanowywaniem sytuacji na zewnątrz.

JAK SOBIE POMÓC? NIE ODKŁADAJ SZUKANIA PRACY NA OSTATNIĄ CHWILĘ
Z punktu widzenia osoby, która na co dzień spotyka się z kandydatami, mogę stwierdzić, że najbardziej stresują się osoby, które nie mają pracy. Kończą im się oszczędności i bardzo zależy im na podjęciu pracy. Ktoś kto ma niestabilną sytuację zawodową, czuje się mniej pewnie i jest świadomy swojej wartości. Warto więc pomyśleć o poszukiwaniach nowego etatu dużo wcześniej, zanim sytuacja w obecnej pracy stanie się na tyle poważna, że będziemy zmuszeni do odejścia lub zostaniemy zwolnieni. W sytuacji jeśli mamy pracę, nie jesteśmy ograniczeni czasowo, możemy na spokojnie zastanowić się i rozejrzeć za ofertą, która naprawdę nam odpowiada.
Jeśli już jesteśmy bez zatrudnienia, nie zwlekajmy za długo z szukaniem nowej pracy. Wypadamy wówczas z rytmu, który towarzyszy nam w codziennych obowiązkach zawodowych, i stajemy się mniej atrakcyjni na rynku pracy.

DOSTOSUJ STANOWISKO DO SWOJEJ WIEDZY, KOMPETENCJI I MOŻLIWOŚCI
Zanim zdecydujemy się złożyć aplikację na dane stanowisko, opłaca się zastanowić, czy spełniamy wymagania określone w ogłoszeniu, czy dysponujemy wystarczającą wiedzą i możliwościami, aby móc objąć dane stanowisko. Najczęstszym powodem stresu podczas rozmów rekrutacyjnych jest obawa, że nie spełniamy wszystkich warunków na dane stanowisko.

MIEJ PEWNOŚĆ, ŻE CHCESZ PRACOWAĆ NA DANYM STANOWISKU, I WIEDZ, DLACZEGO JE WYBRAŁEŚ
Warto przed pójściem na rozmowę zastanowić się nad tym, czy na pewno chcemy objąć dane stanowisko. Jeśli tak, to dlaczego nam na tym zależy? Gdy jesteśmy przekonani, że chcemy pracować w danej firmie, mamy na to odpowiednie argumenty i wiemy, że spełniamy wymagania określone w ogłoszeniu – nasze szanse rosną. Większość pracodawców przywiązuje dużą wagę do motywacji kandydata. Osoba, która ma dużo chęci do nauki i do pracy, nawet jeśli nie ma wystarczających umiejętności lub kompetencji, jest lepszym kandydatem od pracownika pozbawionego motywacji do pracy.

NIE UKRYWAJ SWOICH EMOCJI
W sytuacji kiedy czujemy się skrępowani, zestresowani i jesteśmy świadomi reakcji swojego organizmu, takich jak czerwienienie się czy drżenie rąk, nie skupiajmy się na ich ukrywaniu. W takim momencie zamiast skoncentrować się na rozmowie, zwracamy nadmierną uwagę na maskowanie tego, co i tak nie jest możliwe do ukrycia. Można sobie pomóc, informując rekrutera, że jesteśmy zestresowani, ponieważ bardzo zależy nam na tym stanowisku. Wtedy często stres ulega redukcji, bo nie musimy już wkładać tyle wysiłku w maskowanie go. Dla naszego mózgu jest to o jedno zadanie mniej, dzięki temu łatwiej jest skupić się na odpowiedzi na pytania zadawane podczas rozmowy.

PRZYGOTUJ SIĘ DO ROZMOWY
a) Zarezerwuj sobie odpowiednią ilość czasu, aby przyjść punktualnie
Źle zorganizowany czas sprzyja narastaniu stresu. Umawiając spotkanie, należy oszacować czas dojazdu, przewidzieć korki i inne sytuacje na drodze, aby dotrzeć punktualnie na miejsce spotkania. Warto dzień wcześniej zaplanować sobie dojazd, aby w dniu spotkania móc poświęcić czas na inne sprawy. Na rozmowę powinniśmy stawić się punktualnie, ewentualnie pięć minut za wcześnie. Nie należy przychodzić z dużym wyprzedzeniem czasowym. Taka sytuacja może być niekomfortowa dla rekrutera, ponieważ może kolidować z innymi spotkaniami. Jeśli z jakichś przyczyn zdarzy się nam spóźnić, koniecznie należy uprzedzić o zaistniałej sytuacji. Szanujmy własny czas i czas osób, z którymi się spotykamy.
b) Przygotuj wcześniej odpowiedni strój
Strój powinien być dostosowany do stanowiska, na które aplikujemy, oraz dress codu obowiązującego w firmie. Jeśli go nie znamy, zawsze można spytać rekrutera, nie jest to źle widziane. Warto ubrać się bardziej skromnie niż wystawnie. Strój można również przygotować sobie poprzedniego dnia, aby nie denerwować się w dniu spotkania, np. sytuacją, że brakuje guzika lub spalimy żelazkiem ulubioną bluzkę – wtedy stres murowany.
c) Zdobądź informacje o swoim rozmówcy i firmie, do której się wybierasz
Bardzo ważnym powodem stresu jest fakt, że spotykamy się w obcym miejscu z nieznaną osobą lub grupą osób, w związku z tym rośnie obawa o to, co nas czeka. W znanych nam miejscach i w gronie przyjaznych ludzi czujemy się komfortowo i jesteśmy mniej zestresowani. Spróbujmy więc pomóc sobie zredukować stres, „poznając” ludzi i okoliczności. W jaki sposób? Informacje o firmie można zebrać na stronie internetowej, na forach, wśród znajomych, jak również podczas pierwszej rozmowy telefonicznej z rekruterem. Można zapytać o kilka informacji na temat firmy, biura, pracowników oraz naszego rozmówcy. Osobę przeprowadzającą rozmowę często można znaleźć w sieci, co sprawi, że nasz rozmówca nie będzie wydawał się nam zupełnie obcy.
d) Przeczytaj uważnie ogłoszenie.
Wydaje się to oczywiste, ale bardzo często zdarza się, że osoby, które przychodzą na rozmowę rekrutacyjną, nie znają treści ogłoszenia lub wręcz nie wiedzą, na jakie stanowisko aplikują. Taka sytuacja często powtarza się wśród osób ubiegających się o niższe stanowiska. Obowiązkiem kandydata jest dobra znajomość treści ogłoszenia, co zaoszczędzi nasz czas i stres.
e) Zastanów się nad pytaniami, które mogą paść, i przygotuj sobie odpowiedzi
Najczęstsze pytania pojawiające się na rozmowie rekrutacyjnej:
Czy mógłby pan/mogłaby pani opowiedzieć w kilku zdaniach o sobie?
Dlaczego chce pan/pani pracować na tym stanowisku?
Proszę opowiedzieć o swoim doświadczeniu w firmie X.
Dlaczego chce pan/pani zmienić pracę?
Jakie są pana/pani oczekiwania finansowe
f) Zaktualizuj i przeanalizuj swoje CV
Dobrze jest zaktualizować swoje CV przed rozmową i uwzględnić obecną sytuację zawodową.
Pytania pojawiające się na rozmowach są układane indywidualnie dla każdego kandydata i odnoszą się do jego życiod) Przeczytaj uważnie ogłoszenie. Warto przygotować sobie uzasadnienia zmian pracy, wyjaśnić np. krótki epizod w jednej z firm oraz opowiedzieć
o okresie bez zatrudnienia. Zapewni nam to komfort i pewność siebie podczas rozmowy.

ZAUFAJ SOBIE
Nasze przekonania na własny temat odgrywają kluczową rolę w ważnych momentach życia. Stres wiąże się bezpośrednio z naszymi przekonaniami na swój temat. Jeśli jesteśmy pewni, że sobie nie poradzimy i stanowisko nas przerasta to prawdopodobnie tak się stanie. Prawdziwa pewność, iż spełniamy oczekiwania na dane stanowisko i chcemy objąć to stanowisko w znacznym stopniu redukuje stres. Rekruterzy przywiązują wysoką wagę do motywacji kandydata. Dociekliwy rekruter, jeśli wyczuje nutkę niepewności – będzie drążyć skałę.

NIE BÓJ SIĘ ZADAWAĆ PYTAŃ I NOTOWAĆ ODPOWIEDZI
Pytania, które zadajemy, zapewniają nam zdobycie informacji o danym stanowisku, charakterze pracy, zespole, wartościach wyznawanych w firmie. Posiadając więcej informacji, łatwiej nam podjąć decyzję. Większa wiedza na temat stanowiska sprzyja obniżeniu stresu. Pytania są bez wątpienia dobrze widziane przez rekrutera, ponieważ świadczą o zainteresowaniu kandydata danym stanowiskiem.

UCZ SIĘ NA BŁĘDACH
Udział w rozmowach rekrutacyjnych stanowi dobre narzędzie szkoleniowe. Nie warto przejmować się niepowodzeniami, a każde kolejne spotkanie traktować jako lekcję na przyszłość. W sytuacji niepowodzenia warto dotrzeć do przyczyny, aby móc w przyszłości skorygować swoje błędy.

REKRUTER TO TEŻ CZŁOWIEK
Często wydaje nam się, że rekruter umyślnie wywołuje sytuację stresową, bo chce nas sprawdzić, ocenić lub zobaczyć, jak reagujemy na stres. W przypadku niektórych stanowisk takie sytuacje mogą być uzasadnione, natomiast rekruterom zależy na komforcie swoich rozmówców. Osoby przeprowadzające rozmowy rekrutacyjne często pomagają kandydatom w radzeniu sobie ze stresem, co sprzyja lepszemu samopoczuciu obu stron i przyjemnej rozmowie.

UŚMIECHNIJ SIĘ
To banalne, ale uśmiech zawsze pomaga. Osoby uśmiechnięte są postrzegane jako otwarte, miłe i sympatyczne. Poza tym uśmiech często wywołuje przyjemne emocje u drugiej osoby, co łagodzi napięcie i stres, a także sprawia, że rozmowa przybiera ton mniej formalny.
To nic złego przeżywać stres. Bądźmy sobą, nie bójmy się stresu, który jest reakcją naszego organizmu, tak jak kichanie, ziewanie czy nawet oddychanie. Pomóżmy sobie, poświęcając czas na odpowiednie przygotowanie się do rozmowy kwalifikacyjnej i nie ukrywajmy stresu, a śmiało o nim mówmy.

ANNA STANIBUŁA
kierownik działu rekrutacji w Selforce Sp. z o.o.
anna.stanibula@selforce.pl

2017-09-27 11:13 Opublikował: Benefit



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.