Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Motywacja

Na starcie ufam ludziom

Z Przemysławem Gackiem rozmawiała Katarzyna Patalan

Jest pan współzałożycielem portalu Pracuj.pl, najpopularniejszego serwisu rekrutacyjnego w kraju. Właśnie od rynku pracy chciałabym zacząć naszą rozmowę. Dziś określany jest rynkiem pracownika, a jak było, gdy pan zaczynał działać w tej branży?

Zaczynaliśmy w 2000 r., kierując swoją ofertę do studentów i absolwentów. Na początku więc Pracuj.pl nie był serwisem skierowanym do wszystkich. To był rok dość trudny na rynku pracy, także dla absolwentów wyższych uczelni. Dwa lata później weszliśmy w obszar specjalistów i menedżerów, ale do 2003 r. bezrobocie sukcesywnie rosło i to pracodawcy dyktowali warunki na ówczesnym rynku pracy. Co ciekawe, nasze biuro znajdowało się wówczas przy ulicy Ciołka, przy której mieści się także Urząd Pracy w Warszawie, mieliśmy więc przez okna widok na tę placówkę. Gdy przychodziliśmy rano do firmy, przez szybę widzieliśmy osoby stojące w kolejce po pracę, bo bezrobocie wynosiło wtedy 20 proc. Oczywiście po wejściu do Unii Europejskiej rynek zaczął się zmieniać, i dziś z pewnością może- my mówić o rynku pracownika, ale początki były trudne.

Jak pan myśli, czy ta tendencja się utrzyma?

Myślę, że tak. Obserwując polskie realia, możemy dostrzec pewne długofalowe trendy w różnych dziedzinach, np. długofalowym trendem jest to, że wciąż rodzi się mało dzieci. Z prognoz wynika, że w 2050 r. będzie nas ok. 34 mln, przy czym liczba Polaków w wieku produkcyjnym spadnie z 24 mln w 2015 r. do 17 mln. Po pierwsze będzie nas mniej, a po drugie liczba osób aktywnych zawodowo znacząco spadnie. Patrząc w przyszłość, przy utrzymującym się trendzie możemy założyć, że ludzi do pracy będzie coraz mniej, a co za tym idzie pracodawcy nadal będą mieć trudności ze znalezieniem pracowników. Kolejna nasilająca się tendencja to zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy. Obecnie w Polsce pracuje ponad milion osób z Ukrainy, ale mogą to być również emigranci z Białorusi, z Indii czy Pakistanu. Wydaje mi się, że w pewnym momencie Polska będzie musiała szukać ludzi do pracy, analogicznie do Anglii, która zatrudniała Polaków. Do dziś pamiętam, gdy 10 lat temu, po wejściu Polski do UE, byłem w Irlandii, nocowałem w hotelu i tam prawie cała obsługa mówiła po polsku. To było ciekawe doświadczenie. Większość tych Polaków miała wyższe wykształcenie. Trzeci z aktualnych trendów dotyczy sztucznej inteligencji i robotyzacji. Pewne zawody będą wypychane z rynku pracy. Już z powodzeniem funkcjonują tak nowoczesne zakłady, jak np. Amazon, gdzie są właściwie same roboty. Coraz więcej procesów jest zautomatyzowanych, a wraz z postępem technologicznym pewne zawody nieodwracalnie znikają z rynku. Dynamika zmian, o których mówimy, z pewnością będzie zależała od szybkości wzrostu gospodarki, ale też od tego, jak długofalowo będzie ona sobie radziła. Na pewnym etapie przestaniemy dostawać środki europejskie, co spowoduje, że notowany obecnie intensywny wzrost zostanie wyhamowany. Przyszłość polskiego rynku pracy dla pracowników widzę jednak dużo bardziej optymistycznie, niż dla pracodawców.

W sieci funkcjonują różne serwisy rekrutacyjne, ale to pana firma jest najbardziej konkurencyjna. Gdzie tkwi sekret?

Rzeczywiście tak jest. Ludzie korzystają z Pracuj.pl dlatego, że to tutaj mają najwięcej ciekawych ofert pracy od dobrych pracodawców. Duża liczba ofert sprawia, że przez nasz serwis aplikuje wielu kandydatów, a jeśli jest ich tak wielu, pracodawcy chcą u nas zamieszczać oferty pracy, ponieważ wiedzą, że znajdą tutaj pracowników. I tak to koło się zamyka. Do dziś pamiętam pewną prawidłowość, która towarzyszyła nam na początku funkcjonowania Pracuj.pl. Często zdarzało się, że na spotkaniach w firmach pytano nas: „A ile tam u was osób pracuje?”. Odpowiadałem, że osiem. Wówczas w odpowiedzi słyszałem: „Ooo, osiem osób, a my myśleliśmy, że jest tam u was co najmniej 50 osób”. Kiedy dziś mówię, że tylko w serwisie Pracuj.pl zatrudniamy pół tysiąca osób, ludzie dziwią się, ponieważ wyobrażają sobie, iż jest nas zaledwie 50. Ludziom wydaje się, że wystarczy założyć stronę internetową i zamieszczać oferty pracy, a ruch na portalu będzie sukcesywnie wzrastał. Nic bardziej mylnego. To dużo bardziej skomplikowany proces.

Na czym budujecie swoją przewagę konkurencyjną?

Wszystko zaczyna się od ludzi. Mamy bardzo zaangażowanych pracowników. Potwierdzają to chociażby wysokie wyniki badania Aon Hewitt, w którym po raz ósmy zostaliśmy uznani za najlepszego pracodawcę. Zaangażowani pracownicy są bardziej kreatywni, bardziej innowacyjni, osiągają swoje cele i nie poddają się. Budowanie zaangażowania jest dla nas kluczowe. Nie spoczywamy na laurach.
Tak wysoką pozycję osiągnęliśmy też dzięki świadomości, że w każdej chwili w naszej branży może pojawić się nowa, konkurencyjna firma. Kulturę naszej organizacji wyróżnia pewien mechanizm, który można by określić jako syndrom ucieczki do przodu. Myślę, że to ważny element działalności Grupy Pracuj, który przekłada się na działania sprzedażowe, pozyskiwanie klientów, kreatywność, na to, jak budujemy nasze produkty. Od dawna już nie jesteśmy serwisem, który oferuje tylko ogłoszenia rekrutacyjne. Udostępniamy naszym klientom bardzo dużo różnych usług wspierających ich w całym procesie pozyskiwania, ale też coraz częściej utrzymania pracowników.

Podkreśla pan, że zaangażowanie pracowników jest kluczowe. Jak je budujecie i – co ważne – jak utrzymujecie?

Jeżeli fundament jest solidny, jesteśmy w stanie budować pierwsze piętro, drugie, trzecie, piąte, dziesiąte, setne, a jeżeli fundament jest słaby, to ktoś może powiedzieć: okay, doszliśmy do piątego i więcej nie możemy nic zrobić, bo budynek się zawali. Dla nas takim fundamentem są wartości firmy. Zdefiniowaliśmy pięć kluczowych wartości: dążenie do doskonałości, entuzjazm, szacunek, odpowiedzialność i W@W ze szczyptą szaleństwa. Na nich się skupiamy i wciąż je wzmacniamy. Nasi pracownicy muszą utożsamiać się z wartościami firmy, dlatego pod- czas rekrutacji to, obok kompetencji, jedno z najważniejszych kryteriów ich wyboru.

A jeżeli wysokiej klasy specjalista mimo posiadanych kompetencji „nie czuje” wartości, o których pan mówi, ma szansę na zatrudnienie?

Jeżeli mamy wysokiej klasy specjalistę, a on nie kieruje się lub nie ma potencjału na kierowanie się tymi wartościami, to go po prostu nie zatrudnimy. Ludzie, którzy mają podobne wartości, dobrze się czują w swoim towarzystwie i chcą w nim pozostać. Jesteśmy już znani na rynku z unikatowej, bardzo dobrej atmosfery pracy i ciekawych projektów. Pieniądze nie są głównym powodem, dla którego kandydaci wysyłają nam swoje CV. Pracownicy mają poczucie, że to jest miejsce, do którego po prostu chcą przychodzić. Oczywiście, że stawiamy przed nimi spore wymagania, ale jesteśmy organizacją, która troszczy się zarówno o wartości, jak i o cele.

W jednym z wywiadów podkreślił pan, że wasza kultura organizacyjna jest nastawiona na uczenie się. Czy pracownicy chcą się rozwijać, chcą się uczyć?

Umiejętność szybkiego uczenia się to jeden z głównych czynników, dzięki któremu odnieśliśmy sukces. Na początku uczyliśmy się technik sprzedaży, budowania zespołu, efektywności osobistej, a po kilku latach zaczęliśmy się uczyć od podobnych do nas serwisów za granicą. Osobiście uważam uczenie się za jeden z najważniejszych biznesowych aspektów. Uważam, że konieczność poszerzania horyzontów, pogłębiania wiedzy musi dotyczyć wszystkich, dlatego jako zarząd Grupy Pracuj zawsze byliśmy otwarci na naukę. Wciąż się kształcimy. W ostatnich latach zaprosiliśmy do współpracy profesorów z Harvardu, z którymi wspólnie zrealizowaliśmy specjalne programy edukacyjne. Oprócz tego dokształcamy się na różnych uczelniach w Anglii oraz USA. Takie działania pokazują pracowni- kom, że chcemy w nich inwestować, że chcemy dzielić się z nimi wiedzą „z najwyższej półki”.

Więcej...- czytaj bezpłatnie

2018-01-31 15:21 Opublikował: Benefit

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.