Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Rozwój

Rób, co masz robić, i nie oglądaj się!

Rób, co masz robić, i nie oglądaj się!
rys. Klaudia Dopierała
Z Kayah rozmawiała Katarzyna Patalan

„Prawda o mnie, jak prawda, bywa względna, bo jak kobieta każda, jestem zmienna – jaka ja Kayah w życiu, na scenie i w biznesie” – to tytuł pani wystąpienia na tegorocznym Kongresie Kadry. Rzeczywiście jest pani tak zmienna?
Jestem, bo wciąż się uczę. Bo wciąż się rozwijam. Bo wciąż jestem pewna, że nie wiem wszystkiego, i z pokorą przyjmuję kolejne lekcje, po których nie jestem już taka sama.

Jaką rolę w pani życiu odgrywa zmiana? Jak pani na nią reaguje – powoduje paraliż i strach, motywuje do działania, do podejmowania życiowych wyzwań, spełniania marzeń?
To zależy. Zmiana oznacza często wyjście ze strefy komfortu. A to zawsze przeraża. Nieraz wolimy pozostawać w niewygodnej sytuacji tylko dlatego, że jest nam znana. Zmiana jest więc porzuceniem przyzwyczajeń i podjęciem ryzyka. Ale każdy nasz opór jedynie ją oddala, choć ona sama jest na stałe wpisana w nasze życie, czy to pod wpływem czasu, czy grawitacji, a więc naturalnych czynników. Zdarza się, że życie samo nas prowokuje do weryfikacji przekonań. Człowiek, który chce się rozwijać, prędzej czy później taki proces zaakceptuje. Życie w końcu jest podróżą.

W ostatnim swoim przeboju zatytułowanym „Po co”, który na YouTube ma ponad 15 mln wyświetleń, zachęca pani do czerpania radości z dnia codziennego, do cieszenia się tym, co jest tu i teraz, do odkreślenia przeszłości „grubą kreską”. To chyba nie jest łatwe? Pani się to udaje? Cieszyć się chwilą?
Ta piosenka była też i dla mnie terapeutyczną przygodą. Nie jestem idealna, i jak wszyscy mam lęki. Moją słabością było życie przeszłością lub lękiem o przyszłość, a więc czasem, którego rzeczywiście nie ma… Dużą pomocą okazała się książka Eckharta Tollego „Potęga teraźniejszości”. Utwór jakiś czas przeleżał u mnie w komputerze, od dawna Idan namawiał mnie do jego zrobienia, ale w końcu do tego dojrzałam, poczułam w nim prawdę i moc, i ruszyliśmy z jego realizacją. To rzeczywiście jeden z największych przebojów ostatnich lat. Bardzo mnie to cieszy. W rocznicę premiery utworu wypuściliśmy nową jego wersję, taką wiosenną, lżejszą, akustyczną. Z bardzo fajnym, słonecznym klipem. Nowa wersja jest inspirowana muzyką, którą puszczam w moich audycjach „Tu i teraz” w Meloradiu w każdą środę.

W rozmowie z Pauliną Młynarską przyznała pani, że największą pani słabością jest brak wiary w siebie. Jak udaje się pani ją przezwyciężać i budować poczucie własnej wartości?
Praca nad poczuciem własnej wartości leży tylko w naszych własnych rękach. Uzależnienie samooceny od opinii innych jest błędem, który często popełniamy. Ale trzeba zdać sobie sprawę, że jeśli nie mamy miłości własnej, nie możemy też jej nikomu ofiarować ani jej od nikogo wymagać. Odnalezienie tej prawdy bywa bardzo trudne. Powinniśmy być swoim najlepszym przyjacielem, nauczyć się przepracowywać osobiste traumy, z większą akceptacją patrzeć na siebie, a tym samym na innych, rozgrzeszając ich z wielu raniących nas poczynań. Nikt nie jest doskonały, a z drugiej strony jesteśmy w danej chwili najlepszą wersją siebie, tacy, na ile nas stać. Praca nad sobą to oczywisty proces każdego świadomego człowieka.

Różnorodność to według mnie chyba najbardziej trafne słowo, które określa pani twórczość – łączy pani przeróżne style, z odwagą sięga po inspiracje i motywy muzyczne z całego świata – jakby muzyka nie miała żadnych granic. Jak pani sądzi, czy dziś, gdy dominują podziały obcy – zły, swój – dobry, w świecie zmierzającym w kierunku skrajności, muzyka może stanąć ponad podziałami, może być swego rodzaju orężem w walce o tolerancję, o akceptowanie różnorodności w wielu jej aspektach?
Muzyka ma edukacyjny potencjał. Może czerpać z innych kultur, budując nową wartość zarówno artystyczną, jak i globalną w sferze świadomości. Ja wierzę w filozofię jedności. Wierzę, że urodą tego świata jest różnorodność, godna tolerancji i akceptacji. To źródło poszukiwań i odnajdywania. Wierzę w jeden organizm, w obrębie którego wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za drugiego. To jak płynięcie jedną łódką po niespokojnym oceanie dziejów. Jeśli pojawi się dziura po prawej stronie, nie znaczy, że tylko pasażer tam siedzący utonie. Zatonie cała łódka i jest to nauka, którą wszyscy powinniśmy przyswoić.
W utworze „Czarna Polana” do kompozycji Atanasa Valkova śpiewam o współistnieniu. Współistnieniu natury i człowieka, kobiety i mężczyzny, wszystkich ludzi. To bardzo ważne, byśmy zrozumieli, że musimy nauczyć się żyć razem, w poszanowaniu dla siebie wzajemnie i dla swoich odmienności.

Więcej... - czytaj bezpłatnie 

 

2018-05-07 08:43 Opublikował: Benefit

Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.