Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto tam być » Weekend w Polsce

Bieszczady jak co roku

Bieszczady jak co roku
Bieszczady jak co roku / Fot. istockphoto.com
...witają raz deszczem, raz słońcem... – słowa, które w dwóch akapitach oddają wiele ze zmiennego charakteru najpiękniejszych gór naszego kraju.

Za tym, by zawitać do Bieszczad we wrześniu i październiku, przemawiają dwa argumenty. Po pierwsze, istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafimy na złotą polską jesień. Słońce nasyci światłem przebarwione na czerwono buczyny, żółte liście brzóz i zielone enklawy świerkowych gałęzi. Po drugie, tłumy turystów, nawiedzających malownicze bieszczadzkie miejscowości i połoniny w miesiącach letnich, z pewnością wyjadą już do domów.

Gdy długie języki cienia opadającego słońca zaczną opadać na przeciwległe pasmo połonin, przyroda uzmysłowi nam szybko, że jest to czas najbardziej malowniczego okresu w życiu jeleniowatych – rykowiska. To wtedy można usłyszeć donośne porykiwanie byka pod Małą Rawką odbijające się echem o stoki Połoniny Caryńskiej.

Bieszczady stanowią zachodnią część Beskidów Wschodnich. Od strony zachodniej zamyka je Przełęcz Łupkowska – 640 m n.p.m. (Polska), wschodnią granicę pasma określa Przełęcz Wyszkowska – 933 m n.p.m. (Ukraina). Pikuj jest najwyższym szczytem gór, położony w granicach Ukrainy osiąga pułap 1405 m n.p.m. Druga pod względem wysokości Tarnica 1346 m n.p.m. znajduje się na terenie naszego kraju. Najwyższe, szczytowe partie grzbietowe tworzą połoniny, jednak Bieszczady zaliczane są do Beskidów Lesistych. W skład Beskidów Połowińskich wchodzi między innymi pasmo Czarnohory na Ukrainie, według wielu wędrowców będące najpiękniejszym, mało uczęszczanym pasmem.

My pozostaniemy jednak po polskiej stronie. Urok naszych gór polega na tym, że możemy zaplanować wiele wędrówek po szlakach turystycznych, obejmujących jednodniowe eskapady.

Wśród wielu możliwości dojazdu do Bieszczad najłatwiejsza wydaje się podroż własnym samochodem, którym kierujemy się do Sanoka. Dalsza podroż zależy od tego, w którą część gór chcemy się dostać: do Komańczy (zachodnia) czy do Ustrzyk Dolnych (wschodnia). W samych Bieszczadach mamy do dyspozycji tzw. Małą Obwodnicę rozpoczynającą się w Lesku, przebiegającą przez Hoczew, Polańczyk nad Zalewem Solińskim do Czarnej, łączącą w połowie pierścień Dużej Obwodnicy. Jej budowa bardzo pozytywnie wpłynęła na rozwój lokalnej gospodarki. Zrealizowana pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku ułatwiła turystom spotkanie na drodze swoich wędrówek wiele interesujących zabytków kultury oraz cennych obiektów przyrodniczych, do których z pewnością zaliczymy dzisiaj, mimo wielu kontrowersji powstałych przy budowie zapory na Sanie, Zalew Soliński.

Wybudowana w latach 1955–1962 Duża Obwodnica Bieszczadzka stała się swoistym otwarciem gór dla kraju, już sam przejazd nową drogą zapiera dech w piersiach łaknącym lasów i przestrzeni. Niewiele, bo tylko 150 km wygodnej drogi pozwala bez kłopotów dotrzeć do Baligrodu, Jabłonki (przyp. Miejsce śmierci gen. Świerczewskiego), Cisnej, Ustrzyk Górnych, Lutowisk. W tych i innych miejscowościach znajdziemy wiele możliwości zakwaterowania i wyżywienia.

Każda z nich jest także krańcowym lub przejściowym punktem szlaków turystycznych, gdzie możemy rozpocząć naszą marszrutę.

Z niemal całego kraju do celu można dojechać pociągiem. Do Zagorza, centralnego węzła kolejowego regionu, można dojechać z Łodzi, Krakowa, Warszawy. Dalej musimy poszukać transportu kołowego, np. autobusu PKS, lub prywatnych linii, oczywiście w sezonie letnim o wiele łatwiej dostępnych, później zostaje już tylko „okazja”.

Jedzie bieszczadzka ciuchcia…

Jeśli ktoś pamięta słowa tej piosenki, zgodzi się bez zastrzeżeń, że kolej bieszczadzka dostarcza niezapomnianych wrażeń i widoków. Koniecznie trzeba wybrać się na najdłuższy kurs według rozkładu jazdy Majdan – Przysłup – Majdan i wyruszyć w podroż kolejką. W regionie kilka biur turystycznych czy punktów informacji turystycznej oferuje bilety na przejazdy kolejką wąskotorową.

Jednostki administracyjne lasów państwowych po przejęciu w latach 90. majątku kolejki wiele wysiłku włożyły w utrzymanie transportu drzewnego i rozpoczętego transportu turystycznego kolejką leśną, jednak ekonomia okazała się nieubłagana – 1994 był rokiem zamknięcia działalności „ciuchci”. Dwa lata później została powołana Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, a już po wykonaniu niezbędnych remontów i adaptacji 4 lipca 1997 r. wyruszył na trasę pierwszy skład osobowy kolejki. Dzisiaj oferta Fundacji obejmuje nie tylko przejazdy rozkładowe. Mamy też do dyspozycji podróże drezyną czy przejazdy pociągiem na zamówienie.

Historia kolejki rozpoczęła się w 1898 r. przyjazdem z Nowego Łupkowa do Majdanu koło Cisnej pociągu kolejki wąskotorowej o składzie osobowo-towarowym. U podstaw wybudowania linii kolejowej przez Samorządne Towarzystwo Akcyjne leżała konieczność gospodarcza. Pozyskiwanie drewna z prywatnych lasów bieszczadzkich, przeznaczonego na rynki austro-węgierskie, intensywnie wzrastało pod koniec XIX w. Dzięki tej inicjatywie łatwy transport leśnego pozysku znacznie ożywił rynki zbytu i życie gospodarcze regionu. W ciągu pierwszego dwudziestolecia działalności zyskała na znaczeniu na tyle, by korzystały z jej taboru wojska rosyjskie i austriackie w okresie I wojny światowej. Wkrótce po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Polski przez wojska niemieckie dostosowano kolej do potrzeb okupanta. Po wojnie remontowano i adaptowano infrastrukturę oraz rozszerzano obręb funkcjonowania kolei na korzyść wielkich zakładów drzewnych w Rzepędzi, intensywnie eksploatując bieszczadzkie kompleksy leśne, aż do załamania rynku po zmianie ustroju.

Na połoniny, na zielone...

Mapa turystyczna Bieszczadów pokazuje wiele możliwości wędrówek. Przede wszystkim dla nich tu przyjeżdżamy. Nie można zapomnieć o najważniejszym – wiele szlaków przebiega przez Bieszczadzki Park Narodowy, dlatego też stajemy przed koniecznością przestrzegania prawa parkowego. Jednak szacunek dla przyrody powinien towarzyszyć nam też poza jego granicami.

Główny szlak beskidzki – czerwony, ciągnący się między Ustroniem a Wołosatem, to kilka dni wysiłku dla ciała i ukojenia dla ducha. Rozpoczęcie trasy w Wołosatem daje szansę na przywitanie poranka wśród wyłaniających się z mgły niewielkich, ciekawskich koni, chętnie podchodzących do ogrodzenia. Zachowawcza Hodowla Konia Huculskiego BdPN daje nie tylko możliwość noclegu. Szeroka oferta jazdy konnej i relaksu w czasie przejazdu bryczką potrafi zatrzymać wędrowców na dłużej.

Początek pieszej drogi to wejście na Rozsypaniec (1280 m n.p.m.) i Halicz (1333 m n.p.m.). Nim dotrzemy na Szeroki Wierch, koniecznie skręćmy (15 minut) na najwyższy szczyt Bieszczadów, Tarnicę, dalej czeka nas czterogodzinna łagodna trasa i zejście do Ustrzyk Górnych. Kolejne etapy szlaku czerwonego poprowadzą nas przez Połoninę Caryńską, Połoninę Wetlińską, Smerek, Cisną, Chryszczatą, do Komańczy. W wielu punktach stycznych możemy przejść na inne szlaki (niebieski, zielony, żółty) prowadzące na północne lub południowe pasma. Po drodze można skorzystać z gościnności górskich schronisk turystycznych PTTK.

Jeżeli trasa naszej wędrówki prowadzić będzie przez miejscowości Lipna, Moszczaniec, Muczne lub Długie, mamy dużą szansę spotkać po drodze pracujące retorty do wypalania węgla drzewnego – coraz rzadszy widok w Bieszczadach.

Jerzy Lipiński

2013-08-29 11:01 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): bieszczady, lipiński, weekend w polsce,



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.