Miesięcznik Benefit – miesięcznik kadrowych, kierowników i dyrektorów HR

Strona główna » Warto przeczytać » Felieton

Czy odrobina nam wystarczy?

O odrobinę szczęścia w miłości prosiła kiedyś w piosence Irena Santor. Parafrazując jednak ten apel, można zapytać:
1. Czy odrobina szczęścia może rzeczywiście zmienić cokolwiek?
2. A czy jest jakaś inna odrobina czegokolwiek, która może przynieść nam samo szczęście?

Odwołując się do potocznych sentencji, wydaje się, że coś jest na rzeczy. Już znane „małe jest piękne” sugeruje, że w niewielkiej ilości, w minimalizmie może coś być. Slangowe, więc nie wszystkim znane, powiedzenie mówi – mały, chudy, ale byk! Odnosimy się tu do sytuacji, w której ktoś niepozorny może być niezwykle wartościowy. Walki bokserskie w kategoriach piórkowej i koguciej są niezwykle dynamiczne i ekspresyjne. A i w seksie ponoć ceniony jest niekoniecznie rozmiar, ale raczej figlarność. Oczywiście, że odczucia osobiste mogą być bardzo zindywidualizowane. Sięgnijmy więc do badań. A te mówią jedno – zwolennicy umiaru żyją dłużej i szczęśliwiej. Coś więc w tym umiarze jest. Oto trzy proste techniki, które można określić wspólnym mianownikiem – drobna rzecz i cieszy!

Nagradzaj swój mózg z umiarem

Ściślej – nasz mozg nagrodzi się sam, jeśli tylko zrobimy to, co on lubi. Kłopot w tym, że jeśli przesadzimy z przyjemnościami, pojawi się przesyt, a więc odwrotność szczęścia. Potocznie – „mam tego po kokardkę”. Trzeba więc uważać, by nie przesadzić. Mozg potrzebuje nagród stale, ale jak się okazuje, sama wielkość nagrody nie ma znaczenia. Mozg stale szuka przyjemności, bo przyjemność to pobudzenie ośrodka nagrody w mózgu. To natychmiast uruchamia dopaminę. I poczucie szczęścia. Pierwszy łyk, pierwsza kostka czekolady, pierwszy kawałek tortu… Ale następne już nie są tak przyjemne. Jeśli mam przed sobą tabliczkę czekolady, to warto ją podzielić na kosteczki. I dozować po jednej. Poł tabliczki zjedzone naraz nigdy nie da nam już tej satysfakcji. Skonsumowanie całej tabliczki może skończyć się mdłościami. Jaki z tego wniosek? Lepsza lampka dobrego wina niż cała butelka byle czego. Lepiej zjeść niewielkie danie znakomicie przyrządzone, zamiast napchać się kiepską kiełbasą z grilla. Jedzenie to najprostszy mechanizm. Ale nie samym chlebem człowiek żyje… Większą nagrodę „wypłaci” nam nasz mozg, jeśli przeczytamy przed snem kilka kartek dobrej książki, niż „połkniemy” modny kryminał klasy C. Tutaj każda „klasyka” jest dobra, bo oznacza, że ten film, książka, muzyka przeszły już jakąś próbę i coś w nich jest. Tak działa sam umiar. Płynie z niego jeszcze jedna zasada – zasada podziału nagrody. Dla mózgu bardziej liczy się to, że coś dostaliśmy (hurra! prezent!) niż wielkość upominku. Bardziej ucieszą nas dwie nagrody po 500 zł niż jedna w wysokości 1100 zł. Bardziej cieszy nas fakt otrzymania dwóch nagród niż nawet większa, ale jednorazowa kwota. Tak więc – NIGDY jeden duży prezent. ZAWSZE kilka drobnych, osobno zapakowanych. Nie jeden bukiet raz na miesiąc, ale po jednym kwiatku co kilka dni. Nie jedna nagroda w wysokości 1000 zł, ale 800 zł + książka + dobre wino + audiobook. Choć razem kosztują też 1000 zł, to jednak są to cztery nagrody, a nie jedna.

Czy poczuciem własnego szczęścia można sterować?

Tak, i to bardzo prosto. Słyszałem o tych badaniach kilka razy. Proste. Banalne. Zastosowałem, fajne. Potem codzienna walka o życie, więc w prozie życia i zmęczeniu zapominałem. Aż w sierpniu 2013 r. w czasie Festiwalu Inspiracji na scenę wszedł kolega, Marek Kowalczyk. Przez ostatnie poł roku miał 4 proc. szans na przeżycie z powodu wady serca. Przeżył. I kiedy on, z tym swoim skrajnym szczęściem, powiedział ze sceny, że to jedna z technik, którą stosował w szpitalu w Aninie – wstrząsnęło. Już nigdy nie zapomniałem. Co należy zrobić? Każdego dnia, zasypiając, należy pomyśleć o trzech fajnych rzeczach/sprawach, jakie zdarzyły się nam mijającego dnia. Nic więcej. Na początek polecam zapisywanie tego. Jak nam wejdzie w nawyk, wystarczy pomyśleć. Estetom zalecam kupienie maleńkiego i pięknego notesika. To zajmie nam minutę, może dwie. Jednak według badań ta drobna chwila przed snem potrafi bardzo radykalnie wyprostować i uszczęśliwić nasze życie. Bo szczęście mamy w głowie i nie zależy ono od stanu konta, metrażu domu czy rocznika samochodu.

Graj w zielone!

Brytyjscy naukowcy po licznych badaniach doszli do wniosku, że najszczęśliwsi są ludzie mieszkający przez dłuższy czas w otoczeniu natury. Jeśli za oknem widzisz dużo zieleni, będziesz szczęśliwy. Jeśli nie masz jej za oknem – zrób sobie zieloną naturę w domu. Jeśli nie lubisz ziemi i kwiatków, też dasz radę. W najbliższej kwiaciarni obok twojego bloku na pewno coś ci doradzą. Usiądź więc spokojnie, popatrz na coś żywego i zielonego w domu lub za oknem, pomyśl o trzech fajnych zdarzeniach mijającego dnia, wypij łyk dobrego wina. To zaledwie kilka minut. To tylko odrobina mijającego dnia. Zrób to też jutro. I pojutrze… Daj sobie samemu szansę.

Odrobinę szansy?

Marek Skała
MEGALIT Instytut Szkoleń, właściciel/trener

2014-02-27 14:30 Opublikował: Benefit
Tematy pokrewne (tagi): skała,



Reklama:

tel. kom: 508-548-308

Redakcja:

Newsletter


Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowo-promocyjnych oraz na otrzymywanie od Spółki oraz podmiotów wchodzących w skład Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. za pomocą środków komunikacji elektronicznej
... Rozwiń
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Spółkę, zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. Nr 101 poz. 926, ze zm.) w celach marketingowo-promocyjnych oraz wyrażam zgodę na otrzymywanie od Spółki i informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.). Jednocześnie wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych przez Spółkę podmiotom z Grupy Kapitałowej Benefit Systems S.A. w celach marketingowo promocyjnych związanych z promocją lub reklamą produktów i usług oferowanych przez te podmioty jak również wyrażdam zgodę na otrzymywanie od tych podmiotów informacji handlowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą z dn. 18.07.2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. Nr 144, poz. 1204 ze zm.) Zgody mogą być odwołane w każdym czasie. Administratorem danych osobowych jest Benefit IP Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych i nie będą udostępniane innym odbiorcom. Ich podanie jest dobrowolne, a każda osoba ma prawo dostępu do treści swoich danych, ich poprawiania oraz wyrażenia sprzeciwu wobec ich przetwarzania.