Wypalenie zawodowe

Kto się wypala zawodowo? Gdyby zajrzeć do literatury naukowej, powstałej na przestrzeni ostatnich dwudziestu – trzydziestu lat, można by stwierdzić, że jest to temat zarezerwowany dla bardzo konkretnych grup, określanych wspólnym mianem „zawody pomocowe”. Są wśród nich pracownicy opieki społecznej, służby zdrowia, nauczyciele, pracownicy punktów obsługi klienta. To właśnie w tych grupach naukowcy badali i analizowali zjawisko, przez co same zawody zaczęto kojarzyć z syndromem wypalenia zawodowego.

istockphoto

Tymczasem życie pokazuje, że wypalenie jest jak grypa, może dopaść każdego. To choroba cywilizacyjna naszych czasów, która rozlała się na całe środowisko zawodowe i zbiera żniwo wśród rzeszy wartościowych pracowników. Stres, coraz to nowe wyzwania, wielozadaniowość i nieustanna walka z czasem stały się wyznacznikami pracy XXI w. Kiedy dodamy do tego szybko rozwijające się technologie, które pozwalają pracodawcy na kontakt z pracownikiem całą dobę, przez co zaciera się granica między pracą a czasem wolnym, mamy prostą drogę do wypalenia zawodowego. I nie ma tu znaczenia charakter wykonywanej pracy, wysokość wynagrodzenia czy płeć pracownika.

Problem staje się powszechny dla każdego

Każdy może być na liście osób zagrożonych wypaleniem, warto uświadomić sobie, jakie są powody, dla których choroba się pojawia. W literaturze przedmiotu częsty jest podział na trzy źródła problemu:

Pierwsze – związane z konstrukcją psychiczną człowieka i wynikającą z tego samooceną i odpornością na stres.

Drugie źródło upatruje się w relacji człowieka z jego najbliższym otoczeniem, w tym z szefem, współpracownikami i klientami.

Ostatnie wymieniane to organizacja pracy.

Do tej pory pracodawcy chętnie podpisywali się pod tezą, że to słabość pracownika doprowadza do jego wypalenia. Ale wystarczy rozejrzeć się wkoło, by przekonać się, że to nie do końca prawdziwy wniosek. Bardzo często wypalają się silni i mocno zaangażowani pracownicy, którzy dotąd w 100 proc. spełniali wymagania swojego pracodawcy. W żaden sposób nie da się o nich powiedzieć, że to ludzie z niskim poczuciem własnej wartości, słabi psychicznie czy niedostosowani.

Psycholodzy Christina Maslach, prekursorka badań nad wypaleniem zawodowym i autorka kwestionariusza Wypalenia Zawodowego MBI (Maslach Burnout Inventory), oraz Michael P. Leiter w swojej wspólnej książce „Prawda o wypaleniu zawodowym” przytaczają badania, które jednoznacznie pokazują, że we współczesnym świecie to firmy, w główniej mierze poprzez swoją organizację i sposób funkcjonowania w połączeniu z otoczeniem społecznym, przyczyniają się do rozwoju zjawiska. Nie sposób dyskutować z wynikami badań, warto jednak pójść o krok dalej i zastanowić się, dlaczego wypaleniu ulegają jednostki, skoro wszyscy są podobnie zarządzani i zmagają się z podobnymi trudnościami w firmie? Analizując zjawisko, można stwierdzić, że wystąpi ono z tym większym prawdopodobieństwem, im większa będzie rozbieżność pomiędzy charakterem pracy a charakterem człowieka. Chodzi tu na przykład o brak dopasowania wartości ogólnoludzkich i wartości korporacyjnych, mających wydźwięk głównie ekonomiczny. Innym powodem będzie różny sposób reagowania na stawiane pracownikom oczekiwania, praca na granicy wyczerpania fizycznego, nieumiejętność odcięcia się od spraw zawodowych w czasie wolnym, konieczność nieustannego trzymania ręki na pulsie i praca pod stałą presją czasu.

Zatem każde z trzech źródeł, a właściwie ich połączenie, może doprowadzić do wypalenia zawodowego. Wniosek: szybki rozwój firm, ich ekspansywna polityka, za którą często trudno nadążyć człowiekowi, w połączeniu z indywidualną potrzebą realizowania własnych celów, zaspokajania ambicji i rozwoju coraz częściej doprowadzają do wyczerpania energii i w konsekwencji do wypalenia zawodowego.

Jak przeciwdziałać zjawisku?

Wielu pracodawców dostrzega problem zmęczenia fizycznego i emocjonalnego swoich pracowników, choć niewielu chce otwarcie mówić, że mierzy się ze zjawiskiem wypalenia zawodowego. Niemniej podejmują działania, które mają je neutralizować. Dbanie o work-life balance, elastyczne godziny pracy, miejsca do cichej pracy, odcinanie od poczty służbowej po godzinach, pakiety sportowe i kulturalne to działania, które z pewnością poprawiają jakość pracy zatrudnionych. Często jednak to nie wystarcza. Warto, by pracodawcy zaangażowali się mocniej również w nauczenie swoich pracowników efektywnego zarządzania energią opartą na czterech napędach życiowych: fizycznym, emocjonalnym, umysłowym i duchowym. Koncepcję tę rozpowszechnili w Stanach Zjednoczonych, spisując jej najważniejsze przesłanie w książce „Potęga pełnego zaangażowania”.

Budowanie dobrych nawyków żywieniowych, dbanie o higienę snu i kondycję fizyczną jest fundamentem zdrowego życia, również psychicznego.

Umiejętność zarządzania stresem i eliminowanie jego negatywnych skutków pozwala działać efektywniej i z większą radością.

Poprawienie komunikacji wewnątrz organizacji, lepsze zarządzanie konfliktami i poprawa w obszarze pracy z celami usprawniają przepływ energii na poziomie intelektualnym i emocjonalnym.

Zadbanie o wewnętrzny system wartości pracowników oraz pomoc w pogodzeniu ich własnych drogowskazów z wartościami firmy wzmocni ich napęd duchowy.

Wypalenie zawodowe jest często nazywane epidemią XXI w. Nie ma sensu mu zaprzeczać, lepiej zaakceptować je i pomóc swoim ludziom nadążyć za galopującym technologicznie światem. Bez względu na to, jak wiele procesów można usprawnić w organizacji, człowiek zawsze będzie zajmował w niej ważne miejsce. W sumie nie bez powodu wielu pracodawców szczyci się tym, że ich firmy to ludzie, którzy je budują. Warto więc o nich zadbać.

Joanna Karpeta
prezes zarządu Motivado Sp. z o.o., autorka książki Pokochaj poniedziałki. Jak poradzić sobie z wypaleniem zawodowym

Wszyscy na całym świecie uśmiechamy się w tym samym języku

Elżbieta Dzikowska

Pobierz wydanie 04/2019

Zobacz również

Świadczenia dodatkowe w sektorze publicznym

Ilu ludzi, tyle powodów. Dotyczy to także czynników, które mają wpływ na wybór pracodawcy. Jednym z nich jest pakiet benefitów. Sektor publiczny, chcąc pozostać konkurencyjnym w walce o pracownika, musi pamiętać o świadczeniach pozapłacowych, które są coraz bardziej popularne w sektorze prywatnym. Co otrzymywali i o czym marzyli pracownicy „budżetówki” w 2018 r.? Czy byli zadowoleni z oferowanych benefitów? Odpowiedzi znajdują się w poniższym artykule.

PPK na kwadrans przed premierą

Hasło „zaopiekuj się własną emeryturą” nigdy nie było tak aktualne jak dziś i jest przynajmniej kilka istotnych powodów takiego stanu rzeczy. Jednym z nich jest utrzymująca się od dłuższego czasu niekorzystna sytuacja demograficzna, powodująca sukcesywne pogarszanie się kondycji publicznego systemu emerytalnego.

Warto badać postawy pracowników

Od kilku lat dużą popularnością wśród HR-owców cieszy się deklaracja: „pracownicy są największą wartością naszej firmy”. Deklaracja ambitna, idea słuszna, ale czy traktujemy ją serio? Hasło na pewno buduje dobry wizerunek firmy, pomaga w kontaktach z mediami, ale czy ktokolwiek sprawdza, jaka jest w tym zakresie opinia pracowników? Czy faktycznie mają te same przekonania co pracodawcy? Jak wynika z prowadzonych przez nas analiz, nie zawsze tak jest. W związku z tym warto od czasu do czasu sprawdzić postawy naszych pracowników.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Prywatności.